Skończył się październik, czas więc na krótkie podsumowanie ostatnich kilku tygodni. W Ameryce dużo się działo i wciąż się dzieje, więc listopadowe migawki też pewnie będą ciekawe: będzie o wygranej Cubsów, wyborach prezydenckich, które odbędą się już w najbliższy wtorek, oraz o kilku innych wydarzeniach. Ale póki co nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. Wróćmy na chwilę do października!
Tegoroczna jesień jest niesamowicie łaskawa- temperatury często oscylują w okolicach 20 stopni Celsjusza, a drzewa pięknie mienią się kolorami w jesiennym słońcu. Taka pogoda zdecydowanie zachęca do jesiennych spacerów, zarówno po mieście, jak i po parku. Skusiłam się więc zarówno na spokojne popołudnie w Millenium Park, jak i przechadzkę po Cantigny Park.
Millenium Park, Chicago:
Cantigny Park, Wheaton:
Takie miejskie, jesienne przechadzki pozwalają niekiedy trafić na ciekawe wydarzenia. Raz na przykład, kiedy przechodziłam koło Daley Plaza, trafiłam na Food Truck Festival. Początkowo chciałam zrobić tylko kilka zdjęć, ale kiedy zauważyłam, że w jednej z przyczep sprzedawane są nowoorleańskie przysmaki, nie mogłam odmówić sobie zupy gumbo!
Jeśli chodzi o wydarzenia w Ameryce, to październik upłynął pod znakiem debat prezydenckich i zmierzającej do finiszu kampanii. Powiem szczerze, że jestem już tym tematem bardzo zmęczona i zniesmaczona. Najbardziej razi fakt, że główni kandydaci, Hillary Clinton i Donald Trump, bardziej niż na rzeczowej dyskusji skupiają się na wyciaganiu wzajemnych oskarżeń i brudów z przeszłości. Niby nic nowego w polityce, a jednak wciąż odrażające. Kto ma ochotę poczytać, to jeszcze we wrześniu napisałam krótki komentarz do pierwszej debaty (tutaj), drugą skomentowałam jedynie na Facebook'u, ponieważ nie wniosła zbyt wiele nowego, natomiast trzecią odpuściłam całkowicie. Wydaje mi się, że jeszcze bardziej zmęczeni całym tym szumem są Amerykanie. Nie przeszkadza to jednak im śmiać się z całej tej kuriozalnej sytuacji. Szczególnie, że kampania wyborcza jest idealnym tematem do wykorzystania podczas Halloween- i śmiesznie, i przerażająco.
![]() |
Maski kandydatów w sklepie z kostiumami |
W temacie chicagowskiej Polonii natomiast chciałabym wspomnieć o bardzo imponującym wydarzeniu. Otóż, nasz rodak Krystain Herba, pobił rekord Guinnessa pokonując na rowerze 3461 stopni schodów w 3 godziny w wieżowcu Willis Tower. Ogromne brawa! (Zdjęcia pochodzą se strony Polskiego Radia 1030, cała galeria tutaj)
Interesujące linki z października:
- 11 przepięknych miejsc w Illinois, które wyglądają jak wyjęte z fantazji
- 21 polskich potraw, które nie są piergoami -artykuł zdecydowanie wart polecenia Waszym anglojęzycznym znajomym :)
- Pamiętacie, jak w zeszłym roku wspominałam o burzy, która rozpętała się wokół świątecznego designu kubka ze Starbuck's? (tutaj) W tym roku będzie chyba podobnie, bo sieć kawiarni już pokazała tegoroczny model i... ale jak to? Taki zielony? Taki prosty? Tak, Amerykanie czasem lubią wymyślać sobie problemy :) Cały artykuł TUTAJ.
A o czym ja pisałam w październiku?
- Wrześniowe migawki, czyli ostatnie promienie letniego słońca w tym roku
- Loteria Wizowa 2018 -na czym polega i czy warto. Przy okazji przypominam, że do końca przyjmowania zgłoszeń zostało już tylko kilkadziesiąt godzin. Jeśli więc ktoś zamierza wziąć udział w tegorocznej loterii, to radzę się pospieszyć.
- Czy jesień w USA da się lubić? Okazuje się, że tak! I to nawet z więcej niż jednego powodu ;)
- Moje pierwsze prawdziwie amerykańskie Halloween. Czy było strasznie? Zobaczcie!
A co u Was ciekawego?
Zapraszam Was do śledzenia moich kont na portalach społecznościowych:
facebooku (Pamiętnik Emigrantki) i Instagramie (Chicagowianka),
a na pewno będziecie na bieżąco z amerykańskimi opowieściami ;)
Mówią że świat jest mały, ale nie wiedziałem że aż tak. Knajpa z napisem ZIMNE PIWO, to Ola's Liqors w ukraińskiej dzielnicy, należąca do "dziewczyny" mojego wujka,Oli Rodgers, który zresztą już ponad 35 lat mieszka na piętrze tego budynku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Michal
Wow! Świat jest naprawdę mały :)
UsuńTwoje zdjęcie z parku, z czerwonymi liśćmi w tle wygrywa ten miesiąc <3 Jest przepiękne! :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że pażdziernik był udany - lubię ten jesien w Stanach!
Dziękuję, też bardzo lubię to zdjęcie :)
UsuńU nas jesień przepiękna w tym roku, domyślam się, że u Ciebie jest jeszcze lepsza!
O jejku!! Ruda wiewiorka! Przepiekna! U nas w anglii sa tylko szare, jeszcze rudej nie spotkalam. Ostatnio jedna jadla ze mna kurczaka na lawce w parku :D siedziala mi na kolana,i to na dodatek sama sobie wyjela z pudelka. Z gory przepraszam za bledy ortograficzne gdyz od dziecka mieszkam za granica.
OdpowiedzUsuńMam nadzieje ze mnie odwiedzisz! :-)
Pozdrowienia z London! Dominica.
www.its-dominica.blogspot.co.uk
Taka lekko rudawa, do naszych polskich rudzielców jej jeszcze daleko :) U nas też przerważnie szaraki biegają po ulicach.
UsuńZa błędy nie przepraszaj, bo doskonale sobie radzisz!