7/02/2013

Co ma Szpilka do pogody w Chicago?

   Staram się w miarę regularnie sprawdzać statystyki bloga- przede wszystkim, z jakich źródeł mam najwięcej wejść. Bardzo często jest to dość ciekawa lektura- niemal za każdym razem jestem zaskoczona i zastanawiam się, w jaki sposób ktoś trafił właśnie do "Pamiętnika...". Dziś trafiłam na niezłą zagwozdkę- jakim cudem ktoś przekierował się na bloga ze strony... Ring Polska? :) Weszłam na LINK i okazało się, że Artur Szpilka w sierpniu będzie walczył z Mikem Mollo właśnie w Chicago! No dobrze, Chicago to jedno, ale żeby od razu "Pamiętnik..."? Zjechałam nieco w dół strony przeglądając pobieżnie komentarze i znalazłam to:



   Tak więc jestem "jakąś kobietą" z Chicago, a zacytowany fragment pochodzi z tego zeszłorocznego posta. Muszę przyznać, że powyższym komentarzem poczułam się trochę wywołana do odpowiedzi, ponieważ mimo że zacytowany fragment jest jak najbardziej prawdziwy, a i ja nie kłamałam pisząc tamte słowa, to muszę przyznać, że tegoroczne lato, przynajmniej na razie, nijak ma się do tamtego opisu!

   Zima była w tym roku dziwna- przyszła późno i późno poszła, wiosna też była dziwna- bardziej przypominała jesień, a do tego było bardzo mokro, i lato też zapowiada się dziwnie. W zeszłym roku o tej porze już walczyliśmy z falą upałów trudną do zniesienia, a w tym roku w kalendarzu można było skreślić raptem kilka ciepłych (wcale nie szczególnie upalnych!) dni, za to deszczu mamy pod dostatkiem- chyba w każdym tygodniu doświadczamy porządnej burzy, a służby straszą możliwymi podtopieniami, o czym osoby śledzące fanpage na FB doskonale wiedzą. Czyżby natura chciała wyrównać zeszłoroczny bilans? Kiedy w końcu przyjdzie prawdziwe, chicagowskie lato?

takie powiadomienia otrzymuję ostatnio dość często...


Zeszłotygodniowa ulewa- graniczące z Chicago miasteczko Niles

A jak zapowiadają się najbliższe dni? Oczywiście czeka nas burza, bo jakżeby inaczej, ale w weekend ma być już ładnie i przyjemnie ciepło. Mam nadzieję, że na koniec tygodnia faktycznie pogoda dopisze, bo wybieramy się na mały biwak w przepiękne ponoć miejsce w Wisconsin. Na pewno będę o tym pisać! :)




P.S. Dziękuję wszystkim zgłoszonym osobom za udział w audiobookowym konkursie! Wyniki losowania już niedługo na blogu.

12 komentarzy:

  1. przezycia pewnej kobiety....:) Brzmi niemal jak tytuł poradnika edukacyjnego..:)

    A z tą pogodą, to czym więcej o tym myśłę, tym bardziej te wszystkie anomalia mnie niepokoją..:-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że jak już opublikowałam tego posta, to sobie pomyślałam, że przecież 21 grudnia miał być koniec świata, a u nas raptem kilka dni później zaczęły nawiedzać te wszystkie dziwne zjawiska?

      Usuń
  2. Dzieki, ze nas edukujesz, Jakas Kobieto! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To zawsze ciekawe jest co myślą inni o naszym blogu i o nas blogerach :)
    Miło mi poinformować, że przyznałam Ci wyróżnienie Liebster Blog Award :) Dla ułatwienia podaję link: http://powiewinspiracji.blogspot.com/2013/07/liebster-blog-award.html
    Będę bardzo szczęśliwa jeśli weźmiesz udział w zabawie i odpowiesz na zadane Ci pytania.
    Prześlij mi link z odpowiedziami, chętnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za wyróżnienie :)

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o pogodę w Polsce to jest tez dziwnie. Wiosny w ogóle nie mieliśmy, było jesiennie, a potem nastał upał. No i deszcze, burze. Powódź też już była... Teraz jest już ciepło, ale nie upalnie, chociaż wieczorami i rankami jest dość chłodno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się wydaje, że miejsca w których znajdują się pewne części nas samych są często nie tylko ciekawe, ale i nieprawdopodobne ;)
    A co do pogody to w Polsce zaczyna się cieplejszy okres, który mam nadzieję potrwa baardzo długo

    Pozdrawiam Paweł
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż. Pozostaje mi pozdrowić słonecznie "jakąś kobietę"

    OdpowiedzUsuń
  7. jakas kobieto, dobrze ze aktualizujesz ten wpis- u nas tez lato jest niezbyt gorace :P

    OdpowiedzUsuń
  8. wystarczyło przeczytać tylko wstęp i ja leżę :D świetny post :D
    A może skusisz się na Blogowe Rewolucje? Chodzi o zmianę wyglądu bloga, więcej tu: http://photheria.blogspot.com/2013/06/blogowe-rewolucje-photheria-blog.html :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dostaje te same powiadomienia, ale mimo, ze u nas pada ostatnio codziennie i codziennie mamy burze przez juz przeszlo tydzien, to na powodz sie nie zanosi

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger