3/07/2012

Wiosno, gdzie jesteś?

   W ostatnich miesiącach w Chicago przeplatały się jesień i wiosna, jedynie co jakiś czas dawała o sobie znać zima. A teraz, kiedy mamy już marzec, ja się pytam: "Gdzie jest wiosna?!". Pogoda wprawdzie dosyć wiosenna, co akurat nie jest niczym nowym w ostatnim czasie, ale nic za tym nie idzie.
   Wczoraj nawet, w akcie desperacji, wybraliśmy się  do pobliskiego parku na poszukiwania oznak wiosny. Pełna nadziei, zachęcona fotograficznymi wpisami moich znajomych polskich blogerów, wzrokiem wyszukiwałam wiosennych kwiatów, choć nie mam pewności, czy rosną tu krokusy i przebiśniegi- niby klimat podobny, roślinność też, ale to w końcu Stany- niczego nie można być pewnym. Mimo wszystko uznałam, że coś przecież musi się znaleźć... A tu ani wiosennych kwiatów, ani ptaków budujących gniazda, ani nawet konkretnych pączków na drzewach. W dodatku, jako że nie ma tu bezpańskich kotów, to nawet tak znienawidzonego w Polsce marcowania nie słychać...
   Zaczynam już rozważać stworzenie i utopienie w Michigan Marzanny, może to coś pomoże?


p.s. Ciekawa jestem, czy w Szczecinie na Jasnych Błoniach pojawił się już krokusowy dywan? :)

źródło: http://fotoforum.gazeta.pl

13 komentarzy:

  1. :)Przebiśniegi wyszły, szpaczki robią swoje,opony jednak zimowe i chyba tak zostanie do Kwietnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjdzie i wiosna do Ciebie :)

    A w Barcelonie to klimat prawie zawsze wiosenny (no moze nie liczac niektorych deszczowych miesiecy )

    Zycze, aby wiosna przyszla jak najszybciej :))

    OdpowiedzUsuń
  3. wiosna ma to do siebie, że jednego dnia jej nie ma a drugiego już jest
    ps. wyślę jutro wszystko, dzisiaj wysłałem księgę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jutro była! :)

      dziękuję, będę oczekiwać z niecierpliwością :)

      Usuń
  4. :)WSZYSTKIEGO CO NAJ NAJ NAJ W DNIU ŚWIĘTA Tobie i Twoim czytelniczkom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim i Czytelniczek :)

      Usuń
  5. Przyjdzie przyjdzie :) a tymczasem w NL krokusowe dywany w pełni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A pamietasz swistaka Philla? w tym roku zobaczył swój cień..
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też chcę już wiosnę!! Dzisiaj pogoda piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj zaczęłam czytać książkę, której część akcji dzieje się w Chicago. Sama histroia średnio ambitna, ale za każdym razem gdy autorka wspomina o tym mieście, od razu myślę o Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) I mam nadzieję, że moje opisy i zdjęcia Chicago pomagają Ci trochę we "wczuciu się" w książkę :)

      Usuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger