2/20/2017

Jak wyglądają luksusowe chicagowskie apartamenty? (edycja 2017)

     Przeglądałam właśnie strony z nieruchomościami na sprzedaż w Chicago i pomyślałam, że jest to idealna okazja, by uaktualnić post sprzed blisko dwóch lat o luksusowych chicagowskich apartamentach. Jeśli jesteście ciekawi, w jakich mieszkaniach można żyć w Wietrznym Mieście mając na zbyciu kilka bądź kilkanaście milionów dolarów, do zapraszam na krótką wycieczkę!

--- post z 2015 roku z ówczesnymi ofertami znajdziecie TUTAJ---

     Na potrzeby dzisiejszego wpisu wybrałam kilka najbardziej luksusowych apartamentów na sprzedaż, które znaleźć można w serwisach Zillow bądź Trulia. Wszystkie one musiały spełniać jeden podstawowy warunek- kosztować co najmniej 7,5 miliona dolarów. Z kilkunastu ofert wybrałam 4 moim zdaniem najciekawsze, a następnie wyselekcjonowałam jedynie po kilka zdjęć, żeby nie zmęczyć Was przewijaniem ;). To chodźcie, zażyjmy trochę luksusu!

Mieszkanie 1. Ulokowane w centrum miasta, w jednej z najbogatszych dzielnic Chicago- Gold Coast. Cztero-sypialniowy i pięcio-łazienkowy apartament za jedyne $7 998 000. Moim zdaniem wystrój jest całkowicie przeciętny, ale te widoki z okien robią swoje! (pełna oferta na zillow)


Mieszkanie 2. Mieszkanie przy samym Lake Shore Drive, 4 sypialnie i 6 łazienek za $8 500 000. Za dodatkowe $425 miesięcznie można mieć parking i codzienne mycie auta. W tym apartamencie najbardziej urzekł mnie przykuchenny pokój na wino. Mnóstwo wina! (pełna oferta na zillow)


Mieszkanie 3. Kolejny apartament jest dość... specyficzny. Zakładam, że mieszkają tam starsi lub staroświeccy ludzie, bo inaczej nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie tego, jak to określono w ofercie, "francuskiego" wystroju. 6 sypialni, 9 łazienek za $10 500 000. Plus zapewne kilkaset tysięcy na remont... (pełna oferta na zillow)


Mieszkanie 4. Ten apartament spodobał mi się najbardziej ze wszystkich aktualnie dostępnych mieszkań luksusowych. Niesamowity wystrój i widoki! Tak się składa, że jest też najdroższy. Położony w Trump Building, 4 sypialnie i 5 łazienek za $12 700 000. Do tego garaż na pięć aut. Nawet nie robiłam kolażu, żebyście mogli pozachwycać się tak jak ja! (pełna oferta na zillow)

Idealne miejsce na poranną herbatę!





Szczerze mówiąc poza tą właśnie ostatnią ofertą nic mnie szczególnie nie zachwyciło. Wiele mieszkań miało pojedyncze, ciekawe elementy, ale całość zazwyczaj była albo brzydka, albo banala, albo totalnie bez pomysłu i smaku. Nie mogę wyjść ze zdziwienia, że ludzie, którzy mają tak drogie mieszkania, żyją w tak nieładnych wnętrzach. Jak widać, nie wszystko złoto co się świeci. A żeby ładnie mieszkać, wcale nie potrzeba milionów. Tylko te widoki warte są milionów monet...

I na koniec jeszcze ciekawostka. W Chicago powstaje aktualnie kolejny drapacz chmur- Vista Tower.  Ma on zostać ukończony w 2020 roku i będzie trzecim co do wysokości budynkiem w mieście. Mimo że Vista Tower jest jeszcze w budowie, już można kupować w niej apartamenty- 4 sypialnie są wycenione na około 10 milionów dolarów. A jak będzie wyglądał budynek? Oto projekcje:


Jeśli jesteście zainteresowani Vista Tower, zajrzyjcie na ich oficjalną stronę TUTAJ.


I jak Wasze wrażenia? Czy coś przykuło Waszą uwagę?



________________________________________

Będąc w temacie wystroju, nie mogę nie powitać Was na blogu po małym, wiosennym przemeblowaniu! Jak zapewne zauważyliście, blog doczekał się w końcu nowej szaty graficznej. Mam nadzieję, że kolory jeszcze bardziej wprowadzą Was w amerykański klimat, a nowoczesny szablon sprawi, że wygodniej będzie czytać posty i poruszać się po blogu. Dajcie znać co Wy na takie zmiany!

18 komentarzy:

  1. Zmiany pozytywne. Piękna szata graficzna i wszystko bardzo przejrzyście. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zanim jeszcze doszłam do zdjęć spodziewałam się właśnie takiego amerykańskiego bezguścia. Jedynie te ostatnie wnętrza, szczególnie miejsce na poranną herbatę, podobają mi się, ale nie na tej wysokości. Chętnie z widokiem na wielki ogród lub na nasze polskie morze - akurat nie należę do fanów wysokości, więc nigdy nie wybrałabym tam mieszkania.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze za odpowiednie pieniadze to mogliby wybudowac w Chicago mieszkanie z widokiem na polskie morze:)))

      Usuń
    2. Ja właśnie też jestem często zawiedziona patrząc na zdjęcia amerykańskich luksusowych wnętrz. Wiadomo, każdy ma inny gust i urządza mieszkanie pod siebie, ale jakoś tak zawsze mam nadzieję, że w tych drogich mieszkaniach wystrój będzie zgodny z jakimiś trendami, będzie z pomysłem, albo przynajmniej ze smakiem, bo przecież tych milionerów na 100% stać na dekoratorów. No a jest jak jest :D

      Usuń
  3. No to już wiem, dlaczego nie jestem bogaczem :) OKropieństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację...apartament nr.4 najlepszy...cudowne widoki i przecuuudne lampy ! Tak mogłabym tam zamieszkać gdyby mnie było stać ;)...ale widocznie też jestem bezguście jak piszą poprzedniczki :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest nas dwie:)) Bo ja tez chetnie bym zamieszkala w czyms takim, nawet to trzecie, ktore jest na zdjeciach urzadzone zupelnie nie w moim guscie potrafilabym przerobic:))
      W koncu kupuje sie mieszkanie a nie jego wyposazenie.

      Usuń
    2. Mnie zawsze takie widoki powalają :) To jeden z nielicznych powodów, dla których byłabym w stanie zamieszkać w downtown, oczywiście jeśli już byłoby mnie stać.

      Usuń
  5. Podziwiam Cie nieustannie za odwage:))) przeciez i tak z gory wiadomo, ze co bys nie pokazala spotka sie z krytyka.
    Wlasnie weszlam na kilka stron luksusowych mieszkan w Warszawie.
    Faktycznie gust przed ktorym czapka sama spada z glowy, a moze nawet nie czapka a korona:)
    Zwlaszcza, ze zdjecia glownie pokazuja budynek z zewnatrz dookola a jesli juz cos wewnatrz to albo puste pokoje, albo schody.
    W koncu kazdy sobie moze urzadzic mieszkanie w/g wlasnego gustu po zakupie zamiast krytykowac gust tego co pokazuja sprzedawcy.
    No ale, krytykowac latwiej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te puste pokoje to jest bardzo ciekawa sprawa. Mam wrażenie, że niektórzy kupujący nie mają wyobraźni przestrzennej i przydałoby się im chociaż kilka mebli w środku, żeby mogli sobie cokolwiek wyobrazić. Ale też mam wrażenie, że w Polsce panuje teraz moda na minimalizm, więc może nie potrzeba dużej wyobraźni, żeby wstawić jedną kanapę i 2 krzesła ;)

      Usuń
  6. Moda Na Sukces lajf ;)
    Podobaja mi sie te ogromne przestrzenie, znaczy duzo miejsca wokól mebli ;) Meble to kwestia gustu, z niektórymi bezproblemowo dalabym rade sie zaprzyjaznic, z innymi raczej nie.
    Co do wysokosci, moja kuzynka mieszka na 15 pietrze pewnego bardzo wysokiego domu, i nie bez zdziwienia stwierdzilam, ze jest to bardzo glosne mieszkanie, w sensie, ze slyszy sie przy otwartym oknie halas ulicy, a szczególnie ze stacji kolejowej, oddalonej o jakies 400 metrów.
    Powracajac do zmiany umeblowania szikagowskich apartamentów- nie jest tak, ze Amerykanie kupuja mieszkania/ domy z umeblowanien i wyposazeniem? I nie ma wyprowadzek takich, jakie my znamy, czyli bierzemy bety i materace i kapy z lózek- to sie w domach/ mieszkaniach zostawia. Takie wrazenie mam po filmach i lekturach, ale moze sie myle??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, meble nie sa wliczone w kupno domu. Ale sprzety typu lodowka czy pralka zostaja. Tak przy okazji, to duzo lokali do sprzedania jest "wyczyszczonych" z dekoracji obecnych wlascicieli. Chowa sie zdjecia, bibeloty, kwiatki. Czasem wymienia sie meble aby bylo mniej zagracone pomieszczenie. I wtedy te meble na wymianie sa czesto takie sobie, bo to tylko wystawa. Wszystko po to aby kupujacy mogl sobie wyobrazic wlasne rzeczy I wystroj. Ma byc taka pusta paleta :) Mimo tego, duzo osob nie potrafi uzyc wyobrazni nazekajac na wystroj nie kupi domu. Nam sie trafila niesamowita okazja na dom, bo wlasnie wlasciciel pokazywal teczowe sciany, itp. Odrazalo to innych kupujacych, a nam kilka puszek farby zalatwilo sprawe :) Tak jak Stardust pisze, wszystko potem sie urzadza pod siebie. A jak ktos kupuje mieszkanie za $10 mil, to dekoratora tez zatrudni.

      Usuń
    2. Ale oczywiscie z meblami tez mozna kupic, a nawet z kolekcja samochodow. Za $250 milionow: http://www.cnn.com/2017/01/24/luxury/most-expensive-home-250-million-usd/

      Usuń
    3. Ten apartament i wyposazenie akurat nie podeszedl mi jakos wcale do gustu ;/ :D ale z pewnoscia i on znajdzie amatora. Lubiacego kino, gry i cukierki z automatu- dla kazdego cos pasujacego :D

      Usuń
    4. No proszę, Anonimowy zdążył już odpowiedzieć za mnie :) Od siebie dodam tylko, że faktycznie z tą sprzedaży nieruchomości bywa różnie- czasem meble zostają, czasem są zabierane przez właścicieli. Zazwyczaj kuchnie są zabudowane, więc kuchenki, lodówki, zmywarki, itp. sprzęty zostają, podobnie jak blaty i szafki.

      A co do tego domu za 250 mln, to też go niedawno podziwiałam :) Wciąż nie mogą pojąć, jak ktokolwiek może potrzebować tak dużej posiadłości. Z drugiej strony, jak się na przykład nie lubi ludzi, to taki dom to marzenie- nawet za bardzo nie trzeba z niego wychodzić :D

      Usuń
  7. Mi się bardzo podoba ta przestrzeń tam. Zawsze cisnęłam się w małych mieszkankach a Amerykanie jak widać cenią wolność także w swoim domu :-) Ciekawa jestem jaki byłby koszt przerobienia w domu okien, wymiana ich na większe, o czym od dawna marzę. Niestety żaden konfigurator okien nie pokazuje dokładnie tego. :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Te widoki zza okien warte swoich cen <3 :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger