3/24/2015

Czy trzeba bać się Ubera?

    Doskonale pamiętam tę zeszłoroczną lutową noc, kiedy wracałam na piechotę z urodzin koleżanki. Podczas rekordowo śnieżnej, mroźnej i długiej zimy. W szpilkach, cienkich rajstopach i krótkiej sukience przeskakiwałam kolejne śnieżne zaspy i modliłam się na przemian o to, żeby nie skręcić kostki i o to, żeby nie zamarznąć.  Nie, jestem masochistką- mieszkamy na przedmieściach Chicago, gdzie nie jeździ aż tak dużo taksówek, co w centrum miasta, a tamtej nocy zamówienie czy złapanie jakiejkolwiek graniczyło z cudem. O komunikacji nocnej już w ogóle można pomarzyć. 
    Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam następnego ranka było zarejestrowanie się na aplikacji Uber. Z tego co widzę, w Polsce coraz głośniej robi się o tej formie transportu, więc jako koleżanka starsza doświadczeniem postanowiłam podzielić się swoją wiedzą i rozwiać kilka obaw i mitów.

Co to jest ten UBER i jak to działa?

Uber to aplikacja mobilna umożliwiająca kojarzenie osób poszukujących transportu i zarejestrowanych kierowców. Mówiąc krótko, aplikacja wyłapuje naszą aktualną lokalizację (możemy też ustawić inną, jeśli chcemy by kierowca przyjechać na inny adres) i wyszukuje najbliższego wolnego kierowcę oraz zleca mu nasz kurs. Wraz z potwierdzeniem kursu pasażer otrzymuje dane kierowcy: jego imię, zdjęcie, oraz markę auta, jakim przyjedzie i numery rejestracyjne. Po zakończonym kursie pasażer i kierowca mogą wystawić sobie nawzajem oceny, co bywa przydatne dla następnych osób korzystających z aplikacji. Co ważne, cała transakcja odbywa się bezgotówkowo- pod aplikację przy rejestracji należy podpiąć kartę kredytową, która obciążana jest należnością za przejazd. 



Czy korzystanie z UBERa jest bezpieczne?

W ostatnich miesiącach w Chicago głośno było o kilku przypadkach napaści i gwałtów dokonanych na pasażerach przez kierowców Ubera i zdecydowanie postawiło to nieco w wątpliwość bezpieczeństwo korzystania z Ubera. Mnie akurat to za bardzo ani nie zaskoczyło, ani nie przestraszyło- o takich samych incydentach słyszy się w przypadku taksówkarzy czy autostopowiczów. Ludzie są czasem niebezpieczni, nieważne czym jeżdżą. Jednak faktem jest, że Uber bardzo szybko zareagował na wspomniane przypadki: wkrótce po nich wraz z otwarciem aplikacji pojawiał się komunikat o zasadach bezpieczeństwa zalecanych przy korzystaniu z Ubera, między innymi by jadąc samotnie nie siadać na przednim siedzeniu, a także by upewniać się, że osoba za kierownicą to kierowca z opisu wysłanego przez Uber przy potwierdzeniu kursu. Co więcej, od jakiegoś czasu osoby ubiegające się o pracę kierowcy w Uber sprawdzane są nie tylko w kartotece wykroczeń drogowych, ale także pod kątem przestępczości na tle seksualnym.

Jeśli natomiast chodzi o bezpieczeństwo finansowe, to jak do tej pory nie słyszałam o żadnych przypadkach kradzieży pieniędzy z podpiętych kart kredytowych. Moim zdaniem nie można się również przyczepić do samych płatności: przed zamówieniem kursu możemy sprawdzić, jaki jest aktualny kurs i zadecydować, czy się na niego godzimy, a także sprawdzić orientacyjną kwotę, jaką zapłacimy za przejazd do miejsca docelowego. 

Co do stawek- warto pamiętać, że w "ruchliwych" godzinach, a także porach dużych wydarzeń w mieście, stawka może być wyższa nawet kilkukrotnie! (np. po zakończeniu koncertu Beyonce w Chicago w zeszłym roku, stawka wynosiła 4.5, natomiast przykłady wyższych stawek z całego świata z ubiegłego Sylwestra można zobaczyć TUTAJ). W takich sytuacjach bardziej niż Ubera opłaca się zamówić taksówkę. Wydaje się oczywiste, ale jak pokazuje rzeczywistość- nie dla wszystkich, bowiem co raz słychać w telewizji o kolejnych "ofiarach" podwyższonych stawek, jak na przykład TA. Doprawdy, czy tak trudno sprawdzić stawkę lub spodziewaną należność przed rozpoczęciem kursu?

Co jeszcze warto wiedzieć o UBER?

Uber jest bardzo szybko rozwijającą się firmą i aplikacją. Pamiętam kiedy jeszcze rok temu, w cztery osoby zdarzało nam się jechać dwudrzwiowym gratem, dziś na takie coś nie ma szans: wymagania są stawiane nie tylko potencjalnym kierowcom, ale także ich autom. Ponadto, do oferty weszły nowe kategorie, i tak oto możemy zamówić nie tylko "zwykłe" auto, ale także na przykład "black car" czy auto luksusowej marki. Oczywiście, stawka jest wtedy wyższa- nawet trzykrotnie w porównaniu do opcji podstawowej.
Do aplikacji włączane są również kolejne nowe opcje, jak choćby możliwość dzielenia rachunku, gdy jest więcej pasażerów. Dzięki temu nie trzeba się potem rozliczać ze znajomymi, a jedynie podczas kursu podłączyć konta wszystkich korzystających osób.


Jak wspominałam wcześniej, warto pilnować stawek. Czasem zdarzały się na przykład takie kwiatki, choć to raczej przykład jednorazowego problemu, niż stałej praktyki:



Czy polecam korzystanie z UBERA?

Zdecydowanie tak, ale z rozwagą :)

I jestem bardzo ciekawa jak Uber przyjmie się na polskim gruncie. Póki co dostępny jest w Warszawie - czy ktoś ma juz jakieś doświadczenia?



A jeśli ktoś postanowił się właśnie zarejestrować w aplikacji UBER, to zachęcam do skorzystania z mojego kodu, dzięki któremu Wasz pierwszy przejazd o wartości do $20 będzie darmowy: MGBV2


8 komentarzy:

  1. Nie mam żadnego doświadczenia z tą aplikacją, ale pomysł wydaje się być ciekawy i jak to bywa użyteczny. Sam jestem zainteresowany czy w ogóle przyjmie się to w Polsce, a jeśli tak to w jaki sposób.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, ze cos takiego mamy w Paryzu, ale jeszcze nie mialam okazji skorzystac.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdyby zajmowali się tym tylko uczciwi ludzie to byłoby to super, a tak mam jednak wątpliwości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata, jakiego typu nieuczciwość masz na myśli?

      Usuń
  4. Korzystaliśmy z Ubera w czasie pobytu w Kalifornii i bardzo sobie chwalę tę opcję. Bardzo wygodna, tania i przede wszystkim szybka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobne bardzo dobre doświadczenie z używaniem Uber w LA.... ale w Nowym Jorku trzeba byc bardzo ostrożnym. Ostatnio zapłaciłam 150 usd za podróż do domu (normalna stawka wynosi 30 usd)

    OdpowiedzUsuń
  6. Korzystałam kilkanaście razy w Atlancie i podczas wycieczek i miałam zawsze bardzo pozytywne odczucia. Samochody bardzo komfortowe, woda/miętówki dla pasażerów, mili kierowcy no i niziutkie ceny w porównaniu z klasycznymi taksówkami.
    Aczkolwiek ostatnio znajomi zapłacili za kurs.. 400$! Kurs, który powinien kosztować maksymalnie 40.. Zgłosili sprawę do Ubera, ciekawe co im odpowiedzą. Mimo to, ja polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja korzystam z aplikacji curb, która bardzo polecam :) podobno lepsza i bezpieczniejsza od uber.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger