2/12/2014

Baby Shower

   Na początku grudnia miałam okazję uczestniczyć w Baby Shower i nie mam pojęcia dlaczego zapomniałam o tym napisać na blogu! Ale co się odwlecze, to nie uciecze i tak oto dzisiaj zapraszam Was do poczytania i pooglądania czym jest ten uroczy anglosaski zwyczaj, coraz bardziej popularny także w Polsce.

   Baby Shower to uroczystość organizowana przez przyjaciółki przyszłej mamy, najczęściej w okolicach 7-8 miesiąca ciąży. Zaproszone są tylko kobiety, a głównym celem imprezy, poza dobrą zabawą oczywiście, jest obsypanie mamy deszczem prezentów (stąd nazwa "shower"), które będą jej szczególnie potrzebne w pierwszych miesiącach życia malucha. Nie może więc zabraknąć kocyków, butelek, kaftaników i oczywiście pieluszek! Jak to w Ameryce, przyszli rodzice rejestrują się w sklepach i sami robią listę potrzebnych im ubranek, zabawek i innych akcesoriów, a goście po prostu wybierają z listy najbardziej odpowiadający im podarunek i zakupują go. Może się wydawać, że taka procedura całkowicie uniemożliwia puszczenie wodzy fantazji i odbiera przyjemność z wybierania prezentu, ale tak naprawdę jest to bardzo praktyczne rozwiązanie- dzięki temu rodzice nie dostają niepotrzebnie pięciu podgrzewaczy do mleka czy ośmiu kocyków, a jedynie to, czego naprawdę potrzebują. Poza tym naprawdę zaoszczędza to dużo czasu i eliminuje problem nietrafionych prezentów.


    Impreza najczęściej przyjmuje formę popołudniowego poczęstunku i zabawy z "konkursami". Ponadto, jej tematykę podporządkowuje się pod płeć przyszłego potomka. W naszym przypadku- chłopca, więc uroczystość odbyła się pod modnym ostatnio hasłem "Moustache Party". Muszę przyznać, że organizatorki grudniowego Baby Shower naprawdę się postarały, ponieważ nie tylko pięknie ustroiły dom i przygotowały przepyszne przekąski i słodkości, ale także zorganizowały mnóstwo zabaw, z których każda oczywiście kończyła się kupą śmiechu. Było więc i szacowanie przy pomocy tasiemki, jak duży brzuch ma już nasza B., był konkurs na przesypywanie wacików przy pomocy łyżki, oczywiście z zawiązanymi oczami, było też wypełnianie ankiety dotyczącej znajomości przyszłej mamy. Ponadto, wszystkie osoby, które poza głównym prezentem przyniosły pieluszki, brały udział w dodatkowej loterii. Było naprawdę wesoło i myślę, że także B. mogła się dzięki temu zrelaksować przed nadchodzącym wielkimi krokami porodem.

    Kulminacyjnym momentem Baby Shower jest rozpakowywanie przez rodziców prezentów i podziękowania dla gości. Oczywiście, nie ma tu mowy o niespodziankach, chyba że ktoś postanowi zaskoczyć oryginalnymi życzeniami czy kupić coś dodatkowego spoza listy :)

     Po zakończonej imprezie, kiedy goście się rozchodzą, każda z uczestniczek zostaje obdarowana drobnym upominkiem w ramach podziękowania za obecność i wspólną zabawę.

     Kiedy wyjeżdżałam z Polski, zwyczaj Baby Shower robił się coraz popularniejszy. I dobrze, bo jest to naprawdę godna naśladowania impreza. Nie tylko pomaga rodzicom przygotować się materialnie na przyjście dziecka, ale także daje mnóstwo zabawy i radości. Tylko jak pogodzić dawanie prezentów z naszym polskim zabobonem, że nie powinno się kupować nic dla dziecka, jeśli jest ono jeszcze nienarodzone? Chyba czas najwyższy, aby w tej kwestii przeprowadzić małą rewolucję :)














Zdjęcia wykonała Mary Buch.



p.s.
B. już urodziła i zarówno ona, jak i jej synek, czują się wyśmienicie.



Jeśli podobał Ci się ten post, prawdopodobnie polubisz także notkę o BIDAL SHOWER.

11 komentarzy:

  1. To wygląda naprawdę super :) Kojarzę Baby Shower głównie z seriali i programów kulinarnych, kiedy to kucharki przygotowywały dania na taką imprezę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale dobre jedzenie mmmm....

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja sześcioletnia chrześnica, po powrocie z baby shower, powiedziała do mnie bardzo zawiedziona - wiesz ciociu, nie kapaliśmy żadnego dziecka.

    Jak najbardziej popieram Baby shower - bardzo fajna impreza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej podoba mi sie zwyczaj z lista prezentow,

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście Baby Shower jest w Polsce coraz popularniejsze. Jeszcze kilka lat temu, no z dziesięć, organizowały je głównie pary mieszane polsko-amerykańskie. Teraz już praktycznie większość moich znajomych, spodziewających się potomka .
    Fakt, ciocie i babcie często kręcą nosem, że nie wypada. Zabobony to paskudna rzecz, a Baby Shower bardzo wymierna pomoc w skompletowaniu maluchowi wyprawki.
    No i te "torty" z pieluch i ubranek są słodkie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ten zwyczaj :-) Ułatwia pierwsze tygodnie/miesiące życia po urodzeniu dziecka.
    Pomysł z listą, powinien "przejść" do Polski.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja sie dowiedziałam, ze w Polsce nazywa się to "Bociankowe" i dtrasznie mi się ta nazwa podoba..;-D i mam nadzieje, ze się przyjmie..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwyczaj coraz bardziej popularny, ale nie wiedziałam, że to bociankowe: P

      Usuń
  8. Sypane z herbaciarni, takie herbaty u mnie królują. Dobrze jest parzona, nawet parzona w herbaciani jest dla mnie okropna.

    OdpowiedzUsuń
  9. No i fajny zwyczaj:) W PL się nie spotkałam z nim do tej pory, ale na pewno niektórzy robią baby shower:) Ja nie wiem, czy bym robiła czy nie. Zależy od tego, jak bym się czuła. Ogólnie jednak uważam, że to świetna sprawa:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie głównie świetna w tym sensie,że nie będą się ludzie złazić do malucha tuż po urodzeniu :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger