6/17/2013

Bridal Shower

   Niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że amerykanizacja postępuje bardzo szybko i w Polsce coraz więcej pojawia się zwyczajów czy obrzędów zaczerpniętych właśnie z USA. Oczywiście, trudno się z tym nie zgodzić. Mamy przecież Halloween (które wprawdzie posiada korzenie celtyckie, ale chyba nigdzie nie jest tak rozwinięte jak w USA), Walentynki, coraz więcej osób słyszało już też o baby shower. Muszę Was jednak uprzedzić, że jeszcze wiele przed Wami- Amerykanie uwielbiają świętować wszystko co się da, a niekiedy jedno wydarzenie w życiu jest pretekstem do kilku imprez.
   Tak jest na przykład ze ślubem. Ślub i wesele to jedno, ale wcześniej trzeba przecież zorganizować również wieczór panieński (Bachelorette Party) i wieczór kawalerski (Bachelor Party) - znane i obchodzone również w Polsce i nie będące dla Polaków niczym szczególnie nowym i zaskakującym. Ale Amerykanie mają jeszcze jedną uroczystość poprzedzającą zaślubiny- Bridal Shower.

   W ubiegłą niedzielę miałam okazję uczestniczyć w takim przyjęciu, więc z chęcią podzielę się z Wami kilkoma fotografiami i krótkim opisem tego własnie zwyczaju.

  
Bridal Shower zwyczajowo organizowany jest przez matki Państwa Młodych, niekiedy również przez najbliższe przyjaciółki, a jego datę ustala się mniej więcej na miesiąc przed terminem zaślubin. Jego celem jest spotkanie się w miłym gronie przy smacznym obiedzie, a przy okazji zaopatrzenie pary młodej w różne artykuły gospodarstwa domowego- wspólne stworzenie wyprawki na nową drogę życia :) Zaproszone są tylko kobiety, choć zdarzają się drobne odstępstwa :) Goście wraz z zaproszeniem na uroczystość otrzymują informację, w jakich sklepach zarejestrowani są Młodzi. Kojarzycie, w niektórych filmach pokazany był ten motyw, kiedy to narzeczeni buszują po sklepie z pistoletem na kody kreskowe i skanują różne produkty. Tak właśnie się tutaj robi :) Idzie się do sklepu, wybiera produkty, które chciałoby się otrzymać, a goście udając się do sklepu (lub online) otrzymają gotową listę prezentów, a następnie z listy wybierają te produkty, które chcą podarować młodym. Przedział cenowy jest bardzo duży- od symbolicznych łyżek czy pojemników za $15, do porządnego zestawu noży, mikrofali czy mini-piekarnika za $300 i więcej. Każdy gość może więc wybrać coś odpowiedniego na swoją kieszeń.


   Przyjęcie Bridal Shower najczęściej przybiera formę obiadu w restauracji, choć nie jest to żelazną regułą. Goście zbierają się, a na koniec wchodzą narzeczeni, dla których niby cała impreza jest wielkim zaskoczeniem. Po uroczystym obiedzie następuje otworzenie prezentów i podziękowania dla gości. I wszyscy, najedzeni i szczęśliwi, rozchodzą się do domów, a przyszła Para Młoda już może zacząć wyposażać swoje małżeńskie gniazdko.

   Oczywiście podarowanie prezentu na Bridal Shower nie zwalnia od obdarowania Młodych z okazji ślubu. Zauważyłam jednak, że na wesele przychodzi się już z kopertą, a nie z wielkim pudłem kryjącym żelazko czy zestaw pościeli. Kiedy tu przyleciałam i pierwszy raz usłyszałam o zwyczaju Bridal Shower, miałam mieszane uczucia. Teraz uważam, że jest to bardzo miły i użyteczny zwyczaj. Ciekawe, kiedy zadomowi się również w Polsce? :)


Również goście zostali obdarowani drobnymi upominkami :)

Zastanawiacie się, czemu większość prezentów zapakowana jest w biało-fioletowy papier? Bo są ze sklepu Bed Bath & Beyond :)

Czas na rozpakowanie prezentów ;)

Jak podoba Wam się zwyczaj Bridal Shower? Słyszeliście już o nim w Polsce bądź gdziekolwiek indziej, gdzie mieszkacie?

14 komentarzy:

  1. Pierwsze słyszę o czymś takim. Pewnie to kwestia czasu kiedy pojawi się u nas (a może już jest??). Uważam, że to dość praktyczne. Podczas przyjęcia weselnego nie będzie już targania kartonów z żelazkami, mikrofalówkami, zestawami talerzy czy sztućców, tylko kwiatki w rączkę, koperta do kieszeni i gotowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z racji tego, że moja córka brała ślub również w USA w lutym tego roku, poprosiła mnie o pomoc przy wyborze tzw. praktycznych prezentów. Spędziłyśmy w tym sklepie, który opisałaś pod zdjęciem około 4 godz. Wszystko miało być przemyślane i na różną kieszeń gości od spraw kuchennych przez poduszki i narzuty na łóżko plus ręczniki itd. Jak dla mnie bardzo dobre podejście, bo młodzi dostają to, co sami wybrali. Gość zawsze może sprawdzić listę, żeby nie powielać prezentów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bylam tu (w Stanach) na bardzo wielu weselach, glownie moich klientek, a wiec roznych grup etnicznych, wyznan i co za tym idzie zwyczajow:)
    Jeszcze 20 lat temu Birdal Shower mial nieco inny cel, a mianowicie nikt z gosci nie przychodzil z patelnia, lub deska do prasowania. Prezenty mialy byc glownie dla Panny Mlodej i tylko dla niej, a poniewaz impreza jest tylko damska (jeszcze nigdy nie widzialam na BS mezczyzny, nawet Pana Mlodego, wiec to co Ty opisalas to dla mnie cos nowego, lub niespotykanego) to kobiety glownie obdarowywaly PM seksowna bielizna, kosmetykami, gadzetami, ktore mozna z humorem, lub dla prawdziwej potrzeby wykorzysac w czasie Honeymoon.
    Slowem BS to byla impreza zaopatrujaca PM we wszystko co bedzie jej potrzebne w czasie podrozy poslubnej. Dopiero od mniej niz 10 lat zauwazylam, ze z BS zrobilo sie powazne przyjecie. Dawniej to byl prawie wieczor panienski tyle, ze na wieksza skale.
    Rejestracja prezentow byla w tamtych czasach wybitnie zarezerwowana dla Slubu. I nigdy nie widzialam, zeby goscie przychodzili na slub z prezentami, to wszystko sie zamawia z dostawa na adres wybrany przez mlodych. Tylko goscie, ktorzy decyduja sie na prezent w formie gotowki przynosza w dniu slubu koperte, cala reszta paczek prezentowych nie jest nigdzie widoczna w czasie wesela.
    Nie wiem, bo nie piszesz, ale jesli przyjecie, na ktorym bylas to polskie przyjecie byc moze ten zwyczaj przynoszenia prezentow na wesele jest jeszcze kultywowany w kregach Polonii. Ja przyznaje, ze na polskim weselu bylam tylko raz i to 27 lat temu, wiec nawet nie pamietam jak to bylo. Natomiast mialam tu juz dwa wesela w rodzinie (dzieci mojego meza) i tak jak pisalam wyzej wiele klientek roznego pochodzenia i nigdy nie widzialam prezentow.
    Jest to o tyle praktyczne, ze najczesciej mlodzi po weselu zostaja w hotelu, z ktorego nastepnego dnia wyruszaja w podroz poslubna, wiec przyniesionymi na wesele prezentami automatycznie musi sie zajac ktos z rodziny, ale to nieistotne.
    Najbardziej zawsze podobaja mi sie tego typu przyjecia w rodzinach czarnych (ja nie uznaje okreslenia Afro-Amerykanie, przede wszystkim dlatego, ze w 90% jest nieadekwatne, bo wiekszosc czarnoskorych obywateli nigdy nie byla a Afryce).
    Dlaczego lubie te czarne imprezy?
    Bo sa swietnie zorganizowane, doskonale integruja ludzi, ktorzy sie nigdy wczesniej nie spotkali, sa konkursy dla gosci, przy ktorych jest naprawde wspaniala zabawa i kupa smiechu. Tak ze jak te same kobiety spotykaja sie pozniej na weselu to juz sie wszyscy znaja. Pamietam na jednym BS byl konkurs na suknie slubna zrobiona z papieru toaletowego. Na kazdy 8 osobowy stol przyniesiono chyba 6 rolek papieru i kazdy stol mial za zadanie wybrac sposrod siedzacych przy nim kobiet modelke i suknie upinalo sie na modelce przy pomocy tasmy klejacej, kleju i wstazeczek. Zabawa boska!!!
    I tak wlasnie potrafia sie bawic czarnoskorzy obywatele Ameryki, gdybym miala do wyboru tego samego dnia "biale" i "czarne" wesele, lub przyjecie to zdecydowanie poszlabym na "czarne".
    To teraz bede czekac na relacje z Rehearsala Dinner, ktory odbywa sie dzien przed slubem.
    Milej zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stardust bardzo dziękuję Ci za ten obszerny komentarz! Również i Ty zaskoczyłaś mnie kilkoma informacjami :) A jeśli chodzi o Rehersala Dinner to.. pierwsze słyszę, ale już biorę się za googlowanie :)

      Usuń
    2. Upss oczywiscie w Rehearsal Dinner walnelam literowke, przepraszam.
      To jest obiad na dzien przed slubem, oplacany tradycyjnie przez rodzicow Pana Mlodego, a zapraszane sa obie najblizsze rodziny i caly orszak weselny czyli druhny i druzbowie. Slowem "mini wesele" dla wybrancow:)))
      W czasie tego obiadu jest wiele wspomnien, np. dla syna Wspanialego przygotowalismy slides zdjec z dziecinstwa jego i jego narzeczonej (robilismy to wspolnie z jej rodzicami) okazalo sie, ze mimo iz mlodzi poznali sie na studiach, to maja mase podobnych zdjec z tych samych miejsc:))) W czasie tego obiadu Mlodzi dziekuja rodzicom za wychowanie zwykle towarzyszy temu maly symoboliczny podarunek juz od nich obojga. Podarunki/pamiatki slubne od Mlodych w czasie tego obiadu dostaja tez druhny i druzbowie.

      Usuń
    3. Tak tak, jak już ktoś niżej napisał, że to w filmach jest, to już skojarzyłam! Ale nie miałam pojęcia, że tak to się nazywa :) I chyba nie słyszałam jeszcze, żeby "amerykańscy Polacy" robili coś takiego...

      Usuń
  4. Birdal shower kojarzy mi sie wlasnie z taka imprezka w domu, gdzie przychodza tylko panie w koktailowych sukienkach, a drinki i przekaski podawane sa na ogrodzie;) (oczywiscie wplyw filmow...)
    A Rehearsal Dinner rowniez znam z produkcji filmowych, to taka kolacja dla panstwa mlodych z rodzicami w wieczor tuz przed slubem.

    Duzo tych imprez przed weselem, czlowiek sie moze zmeczyc tym wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na wszystko trzeba mieć inną sukienkę! :P

      Usuń
  5. Bardzo fajny pomysł bo młodzi mogą wybrać sobie to co im się podoba. Często zdarzają się nietrafione prezenty. Dla gości to też ułatwienie. Nie trzeba biegać po sklepach i myśleć co tu wybrać. Chociaż ja jestem za dawaniem pieniędzy i z tego co widzę to najbardziej cieszy obdarowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catherine, prezenty to tylko na Bridal Shower, na wesele już kopertka ;)

      Usuń
  6. Z moich doświadczeń weselnych jako gościa wynika, że w Polsce młodzi jednak preferują żywą gotówkę. Myślę, że wynika to z prostego faktu - wszyscy ciułają na swój własny kąt, co jak wszystkim wiadomo, u nas nie jest rzeczą łatwą niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również nie słyszałem o takim zwyczaju, aczkolwiek o skanowaniu prezentów owszem, ale również jak napisał ktoś powyżej tylko w odniesieniu do ślubu.
    Pozdrawiam Paweł
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znałam tego zwyczaju i też jako pierwsze wrażenie mam nieco mieszane uczucia.... cała seria imprez przed imprezą główną... jednak jestem zachwycona ideą skanowania i listą prezentów (win-win situation) i przesyłaniem ich na domowy adres.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie podoba mi sie. Podwójne wesele. Prezenty, restauracja....

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger