6/02/2013

New York, New York! (cz.3)

   Dziś zapraszam Was na ostatnią część relacji z naszej weekendowej wyprawy do Nowego Jorku- przyszedł czas na prezentację lużnych spostrzeżeń, impresji i obrazów zarejestrowanych na ulicach NYC :)

* Nowy Jork nie zachwycił mnie, tak jak się tego spodziewałam, jednak z czystym sumieniem muszę przyznać, że jest to miasto, które będąc w USA trzeba odwiedzić. Mnóstwo miejsc, które każdy zna choćby z TV czy amerykańskich filmów, ogrom muzeów z dziełami sztuki ze wszystkich epok, a także muzeów, o których istnieniu nikt by nie pomyślał, wieczny ruch i klimat wielkiego miasta. Warto tam być.

* Oglądając film kręcony w NYC nietrudno nie zauważyć żółtych taksówek na ulicach. I tak samo jest na co dzień- ulice są wręcz żółte!

* Na każdym kroku na Manhattanie porozstawiane są stragany i sklepy z pamiątkami. Można zaopatrzyć sie w dosłownie wszystko z logo NYC. Na straganach można i warto się targować, ale też trzeba dokładnie obejrzeć to, co się kupuje w celu wypatrzenia ewentualnych wad i skaz.

* Na ulicach NYC słychać chyba wszystkie języki swiata. Gdzieś przeczytałam, że szacuje się, że zwiedzając miasto można usłyszeć od 120 do 200 różnych języków! Przechadzając się po Central Parku rozmawialiśmy właśnie na ten temat, kiedy gdzieś z tyłu usłyszeliśmy znajomo brzmiące zdanie: "Idź pierd**nij se zdjęcie z gołębiem." :D Oj tak, Polaków też jest dużo :)





Galeria dywanów? Czemu nie!


Na Times Square roi się od ulicznych artystów


Potwierdzam- NYC to miasto żółtych taksówek! Myślę, że jakieś 70-80% aut na Manhattanie to właśnie yellow cabs!

Stosika z pamiątkami- dostępne na każdym kroku! (p.s. Warto się targować!)

Śmieci na ulicy- niestety również rzecz charakterystyczna dla NYC

Kolejka łącząca NYC z pobliskimi miasteczkami.

Miasto nastawione jest na turystów. Pełno jest wycieczkowych autokarów obwożących po mieście.

Motocykle nowojorskiej policji :)

A na koniec krótki filmik, prezentujący ulicznego artystę w kilka minut tworzącego sprayowy obraz. Pewnie każdy już coś takiego widział, ale czemu nie spojrzeć jeszcze raz?:)



   I to tyle, jeśli chodzi o nasz pobyt w Nowym Jorku. Muszę przyznać, że jak na tak nieplanowany i krótki wypad, wyszedł naprawdę rewelacyjnie. Owszem, czuję lekki niedosyt- gdybym miała więcej czasu, na pewno spędziłabym całe popołudnie w Central Parku (wliczając w to przejażdżkę bryczką) i z pewnością odwiedziłabym nowojorskie muzea, poczynając od Metropolitan Museum of Art. Ale cóż, mam w takim razie pretekst, by jeszcze raz zawitać do Wielkiego Jabłka :)

   Nowego Jorku już koniec, ale czeka nas jeszcze relacja z drogi powrotnej do Chicago, podczas której odwiedziliśmy pewne ciekawe miejsce w Pensylwanii :)


_________________________________________________________
Poprzednie części relacji z Nowego Jorku:
część pierwsza
część druga

17 komentarzy:

  1. wow, bardzo fajne podsumowanie :)
    z checia zobaczylabym slawny New Jork na wlasne oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne zdjęcia, spodobało mi się zwłaszcza to z taksówkami, od razu kojarzy mi się USA ;)
    Pozdrawiam Paweł
    http://twojwybortwojaprzyszlosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. czadowy gościu, niezły talent
    jeśli tylko uda mi się wyjechać do USA na pewno odwiedzę NY ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszyscy mówią, że mimo wszystko NY to miasto, które trzeba zobaczyć. Mnie tam ciągnie strasznie, może po licencjacie, gdy uda mi się wyjechać...:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero co rozkręcam się z nowym blogiem, więc proszę wejdź, oceń, skomentuj moje starania ;) Będę wdzięczna za każde zainteresowanie się: polineja.blogspot.com Dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. NY jest na mojej liście "must see", bo to trzeba zobaczyć i juz..;)

    Tekst z gołebiem.....omal nie oplułam monitora..hehe..:-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nowy Jork - jedno z wielu miast na mojej liście, które warto zobaczyć. Chociaż szybko tego marzenia nie spełnię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam takiego artyste malującego sprayami w Polsce jak bylam na wczasach nad Bałtykiem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Ci tej wycieczki. W pozytywnym oczywiście tego słowa znaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Paulina, bardzo podobaly mi sie zdjecia z Nowego Jorku! Gdzie mieszkasz na codzien w stanach? Pozdrowienia z Florydy

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie lubiłam Nowego Jorku, nie chciałam tam jechać, wydawało mi się to brzydkim miastem, jednak Twoje zdjęcia, sprawiły, że się w nim zakochałam.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeglądać Twoją historie i widzę ze nie poszliscie ani do Metropolitan Museum ani na USS Enterprise. O Elllis Island nawet nie wspomnę...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja osobiście jestem zafascynowana Nowym Jorkiem. Wielkie Jabłko urzeka mnie swoją różnorodnością, która tak wspaniale ze sobą współgra. Jeszcze nie przeczytałam poprzednich dwóch części, bo niestet nie miałam okazji, ale z pewnością zaraz to zrobię, ponieważ dobrze czyta się Twoje posty.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://nowyjorkpomojemu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Marzenie, marzenie, marzenie!;D
    Niestety znów odkładane...
    Fantastyczne zdj pozdrawiam i zapraszam do siebie =)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze, mam wrażenie że znam wiele miejsc z tych fotografii. Tyle amerykańskich filmów obejrzałam. Ale nawet na dużym ekranie to nie to samo, co zobaczyć je na żywo. Zazdroszczę wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger