2/01/2013

Super Bowl i amerykańskie przekąski

   W najbliższą niedzielę, 3 lutego, odbędzie się Super Bowl, czyli mecz o mistrzostwo NFL, zawodowej ligi futbolu amerykańskiego. Przyznam, że będąc w Polsce nigdy o tym nie słyszałam, ale Amerykaninowi nie wolno się do tego przyznawać, gdyż jest to chyba najważniejsze wydarzenie sportowe, którym żyje cały kraj. Nie może być zresztą inaczej, ponieważ futbol amerykański jest najchętniej transmitowanym i oglądanym sportem w USA- praktycznie co weekend widzę w TV jakiś mecz- jak nie NFL, to ligi studenckiej albo jeszcze jakiejś innej. Nie jestem wielką fanką tych transmisji z racji tego, że cały czas nie ogarnęłam się, aby w końcu zgłębić zasady tej gry, ale obiecałam sobie, że w tym roku Super Bowl obejrzę i może coś tam więcej będę wiedziała :)


   W tym roku, na stadionie w Nowym Orleanie, zmierzą się San Francisco 49ers i Baltimore Ravens. Jeżeli na blogu są jacyś fani lub znawcy futbolu amerykańskiego, komu kibicujecie? :) Ja niestety wypowiedzieć się jeszcze nie mogę :)



   Super Bowl jest wydarzeniem nie tylko sportowym, ale także towarzyskim i kulturalnym. Ludzie bardzo chętnie spotykają się, aby wspólnie obejrzeć rozgrywki. Reklamy w przerwach wyceniane są nawet na kilka milionów dolarów! Ba, nie ma się co dziwić, skoro co roku przed telewizorami zasiada około 100 mln widzów! To dwie i pół Polski! A w przerwie meczu ma miejsce koncert artysty, dla którego zaproszenie do występu jest zawsze wielkim zaszczytem i nobilitacją. W tym roku zaśpiewać ma Beyonce, ponoć na żywo, co będzie dla niej dobrą okazją do poprawienia wizerunku po zamieszaniu wokół odśpiewanego z playbacku hymnu na inauguracji Baracka Obamy.

   Jak wspomniałam, Amerykanie chętnie spotykają się, by wspólnie emocjonować się meczem. Jest to dobra okazja, by urządzić przyjęcie, "Super Bowl Party". A dla mnie jest to dobra okazja, by pokazać, jakie przekąski najprawdopodobniej zostaną zaserwowane na amerykańskich stołach :) Wiele przystawek i przekąsek, które poznałam w USA, uważam za rewelacyjne i sądzę, że równie dobrze mogą sprawdzić się podczas domowych imprez w Polsce.

Talerz warzyw to chyba moja ulubiona przystawka i najczęściej przeze mnie przygotowywana, bo najprostsza, a bardzo efektowna:) Najczęściej serwuję mini-marchewki (baby carrots), brokuły, rzodkiewkę i kalafiora, z tymże najszczęśliwsza jestem, gdy uda mi się dostać w sklepie kalafior żółty lub fioletowy zamiast białego, tradycyjnego (smak jest prawie identyczny, ale o ile ładniej wygląda na talerzu!). Ogólnie to, co znajdzie się na talerzu, zależy tylko od wyobraźni i asortymentu w sklepie :) Zauważyłam, że Amerykanie bardzo lubią seler naciowy, który w Polsce nie jest aż tak popularny. Do warzyw podaje się dip, ja preferuję ranch, ale nie jest to reguła.


    Amerykanie uwielbiają sosy i dipy, co widać także na załączonym obrazku :) I widać też inne typowe przysmaki dla kuchni amerykańskiej: skrzydełka, mozarella sticks (mozarella smażona w panierce- uwielbiam!), chipsy (najczęściej serwowane z sosem salsa) i quesadillas, zaczerpnięte z kuchni meksykańskiej (przy takiej ilości Meksykan w USA, wpływ ich kuchni jest oczywisty, choć dla mnie wcale niekoniecznie zachwycający).

No i kolejny przykład talerza z przystawkami, wszystko właściwie już było, poza krążkami cebulowymi, oczywiście w panierce (onion rings). Poza tym sosy i seler naciowy- wiadomo :)





 A tutaj już stół zastawiony chyba typowo na Super Bowl :) I znów są chipsy kukurydziane, warzywa, sosy... i talerz owoców! Obstawiam, że znajdują się tam mango i awokado- bardzo popularne w USA.
Jest i pizza :) I nie jestem pewna, tatar?



















I jeszcze 2 pomysły dla bardziej wytrwałych i zdolnych "kucharzy" :)

   Prawie wszystkie elementy zostały już omówione, poza dwoma. Widzicie to fioletowe w rogach stadionu? To chipsy z fioletowej kukurydzy, przepyszne! A murawa to przypuszczam dip szpinakowy, też popularny, jak sam zresztą szpinak.


   I jak, zgłodnieliście? Ja chyba wybiorę się na mały spacer do lodówki chociaż po baby carrots :)



wszystkie zdjęcia do dzisiejszego posta zaczerpnięte zostały z Internetu

22 komentarze:

  1. Hahaha, jakie boiska ;)
    Emigrantko, mozarella sticks tez uwielbiam, a to przy pizzy naprawde na tatara wyglada.
    Chociaz super bowl w ogole mnie nie interesuje (tak jak i pilka nozna), to na jedzenie dalabym sie zaprosic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja piłkę nożną uwielbiam! O kto wie, może w football amerykański też się trochę wciągnę :)

      Usuń
    2. Aaa, no jak tak, to moze byc, ze sie wciagniesz :))

      Usuń
  2. o tej godzinie takie stadionowe kanapki? Serca nie masz:) Ja kiedyś chciałam zapoznac sie z regułami angielskiego rugby i jakoś mnie to wszystko znudziło...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sięgnij po marchewkę albo selerek, to można z czystym sumieniem o każdej godzinie :)

      Rugby, futbol- my kobiety, to powinnyśmy oglądać łyżwiarstwo figurowe albo mistrzostwa w ikebanie, a nie taki barbarzyńskie sporty :P

      Usuń
  3. Napisałaś w komentarzach, że uwielbiasz piłkę nożną. Z tego wnioskuję, że pokochasz futbol amerykański. Kiedy w końcu podjęłam wyzwanie i poświęciłam trochę czasu na opanowanie zasad, przekonałam się, że w futbolu mamy do czynienia z niesamowitą ilością taktyki. Słowem, gra dla inteligentów. Podoba mi się też, że niemal w każdym meczu do końca nie wiadomo, jaki będzie ostateczny rezultat. Zespoły często ryzykują i ścigają się w strategicznym proszeniu o przerwę.

    Niestety nasza lokalna drużyna - New England Patriots - już pożegnała się z rozgrywkami. Podobnie jak inna drużyna, którą darzę sympatią - Atlanta Falcons. Pozytywna strona - nie będzie mi przykro, jak po SuperBowl 2012 :)

    Już nie mogę się doczekać na niedzielną imprezę i skrzydełka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skrzydełka odpuściłam, ale już mam warzywka z ranchem oraz chipsy i salsę :) no i piwko się chłodzi :D

      Usuń
  4. Ten talerz warzywny to i ja poproszę :D

    BTW: nigdy nie zrozumiem, dlaczego Amerykanie nazywają ten sport "football'em". Przecież ani piłka nie jest okrągła, ani nogami się nie gra (no, czasami). Co za niedorzeczność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?! Też się nad tym zastanawiałam, ale w USA jest tyle absurdów, że i na ten trzeba przymknąć oko :D

      Usuń
  5. chętnie bym poszamała warzywa z dipiami
    tylko kto mi je potnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można kupić gotowe zestawy :D

      Usuń
  6. Uff..., to nie dla mnie...wybacz...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  7. Rany, aż zgłodniałam... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny pomysl na post. Tez mamy jutro gosci na Super Bowl - to skorzystam z przepisow! pozdrawiam xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że goście będą zadowoleni :) btw- komu kibicujesz? :)

      Usuń
  9. a ja gdzies czytalam, ze jednym z podstawowych dan w tym dniu jest "7 layers dip" - takie przekladaniec z:
    - salsa,
    - kwaśna śmietana zmieszana z cream cheese,
    - pasta z czerwonej fasoli,
    - guacamole (rozgniecione avocado z cebulka i sokiem z cytryny),
    - ser chedar starty na wiórki,
    - czarne oliwki (bez pestek)
    - pomidory pokrojone w kostkę z zielona cebulka
    Kiedys to jadlam przy jakiejs innej okazji i bylo pyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi super, fajnie by było tego spróbować :)

      Usuń
  10. Popatrz a ja przez tyle lat nie mam pojecia ani o Super Bowl ani nigdy nie przygotowywalam przyjecia z tej okazji:))) Po prostu sie upewnilam, ze kandydat na meza nie jest zainteresowany:))) Jakos nie przepadam za tymi krzykami przed telewizorem. Ale te kanapki wygladaja naprawde super, ktos ma ciekawe pomysly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja wczoraj się nawet wciągnęłam? Chyba nawet bardziej, niż mój mąż! :D

      Usuń
  11. "przy takiej ilości Meksykan w USA, wpływ ich kuchni jest oczywisty, choć dla mnie wcale niekoniecznie zachwycający" - wybacz - a jaki wpływ na USA mają Polacy, którzy tak szumnie je zaludniają???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulinarnie? całkiem spory. Kiełbasa czy pierogi to popularne dania, a Tłusty Czwartek w niejednej cukierni, nie tylko polskiej, ogłaszana jest jako "Paczki Day"

      Usuń
  12. jak ten dip szpinakowy sie robi kochana?super pomysł

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger