8/01/2012

Z cyklu wiedza (prawie) bezużyteczna: Jak pościelić łóżko po amerykańsku?

   Na kulturę i specyfikę danego kraju składają się nie tylko sztuka, kuchnia czy przepisy prawne, ale także drobiazgi życia codziennego, ot, chociażby takie jak sposób ścielenia łózka :) Jeżeli dla kogoś problemem jest równe ułożenie prześcieradła, a na nim kołdry i poduszek... to życie w USA byłoby dla niego koszmarem!

   W skrócie, oto jak pościelić łóżko po amerykańsku:
1. Jeżeli da radę, to na materac zakładamy falbankę.
2. Zakładamy na materac prześcieradło na gumce.
3. Rozścielamy na lewej stronie "zwykłe" prześcieradło. Od "strony nóg" zakładamy nadmiar prześcieradła pod materac. Oczywiście tak, żeby wyglądało to estetycznie.
4. Na prześcieradło kładziemy kocyk lub cienką kołderkę. Od "strony głowy" zakładamy prześcieradło wraz z kocykiem/ kołderką, a boki wkładamy pod materac. Jeżeli mamy grubą kołdrę, to zakładamy jednynie prześcieradło, a kołdrę kładziemy na wierzch. Warto tutaj dodać, że w USA bardzo popularne są kołdry bezposzewkowe, które normalnie pierze się w pralce.
5. Na kołdrę możemy założyć ozdobną narzutę.
6. Na wierzchu ustawiamy poduszki (tak tak, ustawiamy, nie kładziemy!). Najpierw te zwykłe, służące do spania, a następnie ozdobne. Oczywiście musi być estetycznie :)
7. Ewentualnie w nogach można można jeszcze położyć złożony kocyk.

   I tak oto, po przejściu całej procedury i stracie kilku cennych minut (bądź kilkunastu przy braku wprawy) możemy pochwalić się odpowiednio pościelonym łóżkiem.

   Dla jasności, po przejściu tych etapów łóżko powinno wyglądać mniej więcej tak (wszystkie zdjęcia pochodzą z Internetu, ale zapomniałam pospisywać źródeł):

 Na tym zdjęciu, dzięki odchylonej kołdrze, doskonale prezentuje się założone wraz kołderką prześcieradło :)



   Dla tych, którzy jeszcze bardziej chcieliby utrwalić wiedzę w dziedzinie ścielenia łóżek, polecam filmik:




   Oczywiście nie wierzę, że wszystkim Amerykanom chce się bawić w takie mało istotne rzeczy, ale z pewnością jest to styl wiodący. Sprzyja temu także asortyment w sklepach. Muszę przyznać, że gdy przyjechałam pierwszy raz do USA i zobaczyłam w sklepach "zestawy łóżkowe", byłam bardzo zdezorientowana. Bo jak niby się czuć, widząc coś takiego?! Po co komu tyle prześcieradeł? Teraz wszystko wydaje się być bardziej zrozumiałe, choć niekoniecznie sensowniejsze....

   
      I jak, czujecie teraz, że bliżej Wam do Perfekcyjnej Pani Domu / Perfekcyjnego Pana Domu? :)


p.s. Ciekawa jestem, jak wygląda ścielenie łóżek w innych krajach... Może ktoś z emigracyjnych Czytelników doda coś w tym temacie?;>
p.p.s. A może i w Polsce ktoś ścieli łóżko w ten sposób? Ja się z tym nie spotkałam!

27 komentarzy:

  1. Ja też byłam zdziwiona tą ilością elementów pościeli podobnie jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nienawidze scielic lozka !!
    A co do przyzwyczajen krajowych to zawsze prowadze wojny w moim Pablem, bo w Hiszpanii spi sie zazwyczaj pod czyms w rodzaju przescieradel, a na to nazuca sie gruby koc (narzute).
    poduszki natomiast sa dlugie i cienkie....
    A ja uwielbiam Polska gruba kolderke :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mąż jest Amerykaninem chociaż w Polsce siedzi prawie tyle ile ja mam lat :) Przez ponad 3 lata naszego wspólnego mieszkania nie mógł mnie przekonać do spania pod prześcieradłem (tym bardziej, że ja uwielbiam być cała przykryta, najlepiej jeszcze kołdra pod głową :)), jednak zimą było nam tak gorąco, że spaliśmy pod prześcieradłem i kocem :) I muszę powiedzieć, że jest to fantastyczne! Delikatne dla skóry i tak ciepłe, jak się chce :) Właśnie zaczął nam podkładać prześcieradło w nogach pod materac (wcześniej ja ścieliłam i stąd chyba nie mogłam pojąć jak można spać pod czymś, co nie przykrywa nóg :)), trochę prześcieradła było też pod materacem po bokach. Dla mnie bomba i już nie wracam do spania pod kołdrą, chyba że muszę uprać prześcieradło (mamy jedno, bo się przenosimy za ocean i nie chcemy kupować większej liczy rzeczy). Ścielić nie za bardzo mamy jak (polskie rozmiary sypialni), ale ja uwielbiam ozdobne poduszki na łóżku i bedspread (nie mam zielonego pojęcia jak to się nazywa po polsku) i ten "bieżnik" (nie wiem jak się to nazywa :)) w nogach więc pewnie, jak będzie mi się chciało, to będę tak w Stanach ścieliła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ŁaŁ :) Mój luby podkłada trochę kołdry pod dół materaca. Jak śpię to i tak zawsze powyrywam i zniszczę ten kokon:)) Nie wiem czy każdy we Francji tak ścieli, ale wiem, że u mego lubego to rodzinne jest:))

    Mamy kołdrę, którą można prać w pralce, ale na którą się zakłada poszewkę i zakładamy prześcieradło na gumce i normalne na to. Nie mamy jaśków:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh, skomplikowane to troszeczkę...
    Przez jakiś czas miałam przyjemność sprzątania w hotelu w Anglii i już tam wydawało mi się, że procedura ścielenia łóżka na wysoki połysk jest zbyt zagmatwana. A odbywało się to tak:
    1- coś w rodzaju cieniutkiej kołderki na materac, troszkę mniejszej od niego, płasko rozłożonej
    2- wielkie prześcieradło, złożone z geometryczną precyzją, końce wetknięte pod materac- wszystko musiało być bez jednej zmarszczki,
    3- kołdra była wkładana w ogromną poszwę- około 2 razy od niej większą, po czym cała sztuka polegała na poupychaniu nadmiaru poszwy pod materac- oczywiście powierzchnia nie może mieć ani jednej zmarszczki, kołdra musi leżeć równo i ciężko było to wszystko dopasować ze względu na znaczne różnice pomiędzy wymiarami kołdry, a poszwy,
    3a- od strony poduszki nadmiar poszewki wywijamy,
    3b- jeśli posiadałyśmy w asortymencie narzutę- to był moment gdy przykrywałyśmy nią misternie pozakładane poszewki
    4- poduszki- również je stawiałyśmy
    4a- małe poduszeczki- tu wszystko zalezało od wyobraźni pokojówki- byle się ładnie prezentowało
    Miałyśmy na to 5 minut- po 2 miesiącach dawałam radę w 3:P Pożyczyłam stamtąd zwyczaj kupowania za dużych prześcieradeł i podkładania ich zimą pod kołdrę oraz upychania końców pod materac- wtedy zawsze ma się przykryte nogi, a przy temperaturach ujemnych taki luksus jest bezcenny ;)

    Mam nadzieję, że opis jest w miarę czytelny:P

    Oczywiście poza hotelem procedura była znacznie uproszczona- prześcierdło, zazwyczaj na gumce plus kołdra z dopasowaną poszwą. Zawsze brakowało mi tam skrzyni pod łóżkiem, gdzie można pościel wrzucić i nie martwić się zburzeniem całej misternej konstrukcji, gdy w środku dnia dopadnie człowieka chęć na drzemkę:P

    Tu, w Arabii, mam łóżko na modłę amerykańską/ angielską i również wielkie prześcieradło i kołdrę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko Amerykanie lubią sobie utrudniać życie w najprostszych sprawach :P

      3 minuty- szacun! :)

      Usuń
  6. Przeczytałam punkt pierwszy i już miałam się zszokować, że mieszkając w Polsce mam wbudowane amerykańskie ścielenie, ale chyba jednak nie... :P Na materac mam narzutę na gumce, ale zaraz po tym tylko prześcieradło i kołdrę z poduszkami. Ehh.. Swoją drogą ciekawa rzecz i nie wpadłoby mi nawet do głowy, ze tak zwykła rzecz też może różnić się diametralnie. ale przyznam, że widok od razu powoduje, że człowiek chce się położyć na takim łóżeczku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyspać się można bez względu na ilość prześcieradeł.

    OdpowiedzUsuń
  8. W hotelu w Polsce np. Sheraton tez zuwazylam taki sposob scielenia lozek: http://www.starwoodhotels.com/sheraton/property/photos/index.html?propertyID=1778#photo_section_1Link najczesciej na ta iala posciel byl jeszcze polozony taki jakby koc co przypominal puszyste futro niedzwiedzia, ale bylo na szczescie sztuczne. Zima takie "futro" dawalo duzo ciepla.

    Mysle ze takie scielenie lozek jest glownie charakterystyczne dla hoteli o wysokim standardzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciaz w USA spotkalam sie z takim scieleniem tez w pensjonacie

      Usuń
  9. Taki sposób ścielenia łóżka widziałam we Francji i Belgii..też na początku wydawało mi się to dziwne..po co tyle zachodu? Z tego co wiem, wzięło się to z tego, że kołdra w tych krajach w dawnych czasach była rzadkością (zapewne też z powodu lżejszych niż w Polsce zim...) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyląda bardzo efektownie ale zdecydowanie bardziej odpowiada mi rodzimy - polski sposób ścielania łożek. Szybko i sprawnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Twój blog i USA..a poniekąd zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzień dobry Pani,
    Tak się składa że z racji prowadzonego "businessu" odwiedzam od kilku lat m.in. Hiszpanię. Niezliczona ilość hoteli, czasem nocowanie u hiszpańskich przyjaciół. I ciągle, mimo że tłumaczono mi to wielokrotnie, nie jestem w stanie pojąć arcyskomplikowanego systemu prześcieradeł,kocy i narzut. Wszystko to jest misternie pozakładane i zapakowane, a podczas przygotowywania łóżka na noc szarpię się kilka minut z tym wszystkim ( w tym narzuty: brokaty jakieś plus frędzle - ciężkie jak diabli ) aby dotrzeć do tego prześcieradła na którym mam spocząć. Im bardziej na południe Hiszpanii tym narzut mniej, ale system ścielenia ten sam. Rano łóżko wygląda jak pobojowisko, ale kiedy wracam wieczorem do hotelu - wszystko jest znowu zapakowane pod linijkę i na sztywno. I...ab ovo.
    Pozdrowienia znad Dunaju, gdzie sypiam " po polsku " !

    Anna Kokesch

    http://blog-antenki.blogspot.co.at/

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany, w życiu nie chciałoby mi się tak ścielić codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Skomplikowane? Moze. Sensowne? Jak najbardziej:) dlaczego sensowne? Glownie ze wzgledu na higiene, oraz wielkosc amerykanskich lozek, a co za tym idzie kolder czy kocy do przykrycia.
    Nie wyobrazam sobie, zeby posiadajac lozko rozmiaru King lub jeszcze lepiej California King katowac sie wkladaniem koca lub koldry w poszwe. A przeciez polska poszwa sluzy tylko do tego, zeby nie trzeba bylo prac koldry co tydzien, prawda?
    Logicznie wiec, przescieradlo proste (to do nakrywania) spelnia role poszwy czyli "izoluje" cialo od koldry, bo wiadomo, ze pod zadna szerokoscia geograficzna nikt nie pierze co tydzien koldry.
    Natomiast moim zdaniem skomplikowane to jest tylko w hotelach, motelach, pensjonatach, w domu kazdy idzie na latwizne.
    Mieszkam w Stanach od 28 lat.
    Wymieniona w punkcie pierwszym falbanka, ktora autorka pisze, ze sie zaklada jak sie uda, jest najprostsza do zalozenia:)) Mialam juz falbanki na gumce, ktore sie latwo zaklada. Obecnie mam falbanke na zamek blyskawiczny. Miedzy materacem a skrzynia lezy proste przescieradlo wielkosci materaca i to przescieradlo ma polowe zamka blyskawicznego przyszyta do brzegu, druga polowa tegoz zamka jest przyszyta do falbanki. Zdejmuje sie taka falbanke obchodzac lozko dookola i pociagajac zamek, zaklada w tenze sam sposob. Zreszta tych falbanek podobnie jak polskich firanek w oknach tez nikt nie pierze co tydzien:)) Jesli ktos koniecznie chce, zeby jego lozko wygladalo "hotelowo" to oczywiscie urobi sie po pachy i bedzie sie bal teego zburzyc:))) Ja sciele lozko w ciagu 3 minut nie przejmujac sie zupelnie tym, ze proste przescieradlo zwisa z bokow (strona od nog jest tylko podlozona pod materac, dzieki czemu to wszystko mi sie nocy nie rusza i nie rozlazi). Nakryte narzuta lozko i tak zakrywa zwisajace boki przescieradla i wszystko jest OK. Nawet w oczach mojego amerykanskiego meza:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urzekła mnie twoja historia.... :)

      Usuń
  15. We have a rule at home - When we are in Poland, spimy po polsku and when we are in the States, spimy po Amerykansku. My husband still doesn't understand American posciel.

    OdpowiedzUsuń
  16. mysle,ze to tez kwestia tego, ze w Polsce czesto spi sie nie w łózku a na kanapie, ktora kazdego ranka trzeba zlozyc, no i tak ładnie pościelić też się nie da;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale ciekawostka :) nawet nie zwróciłam na to uwagi :) super!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie zawsze ciekawiło jak Amerykanie kładą się spać, tzn. czy oni wtedy ściągają tą narzutę i ozdobne poduszki czy też śpią na tym wszystkim?

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja uważam, że ta wiedza jest bardzo użyteczna i przydatna w życiu codziennym.

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja z uporem maniaka w kazdym hotelu (z niewiadomych przyczyn hotele na calym swiecie uwielbiaja ten rodzaj scielenia) rozbebeszam te konstrukcje bo nogi musze miec na wierzchu...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie wiemy, kiedy wiedza dziś pozornie bezużyteczna, okaże się bardzo potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem pod wrażeniem :D przepiękny poradnik na linii oddzielającej stratę czasu od zdobycia ciekawej wiedzy :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy tak nie ścieliłam łóżka, ale strasznie mi się podoba! Ja tylko zamieniłabym pościel na jakąś bardziej wzorzystą, bo wolę takie duże wzory niż minimalizm właśnie :) Ostatnio wpadła mi w oko fajna hurtownia pościeli, to jeszcze teraz dopasuję narzutę i spróbuję Twojego sposobu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawe aranżacje. Bardzo mi się podoba szczególnie to trzecie łóżko :) Zastawiam się, czy pasowałby tutaj materac rehabilitacyjny? Bo szukam takiego, który będzie wspomagał mój kręgoslup :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger