4/07/2016

Czy zdasz test na amerykańskie obywatelstwo?

     Odkąd mieszkam w USA, przyszło zmierzyć mi się z wieloma mitami. Zauważyłam, że o ile niektóre mity są nam niejako wpajane, o tyle inne... często tworzymy sobie sami, co gorsza- ze szkodą dla nas samych. Dziś chciałam obalić jedną z pogłosek, z którą spotkałam się podczas rozmów z wieloma juz Polakami w Chicago. A chodzi o taki malutki egzamin- egzamin na obywatelstwo amerykańskie.

     Nie wiem, może to kwestia samego słowa "egzamin", które na ogół kojarzy się z czymś trudnym, stresującym i wymagającym sporo wcześniejszej pracy. Jeśli jednak chodzi o egzamin na obywatelstwo, to wydaje mi się, że, paradoksalnie, dużo bardziej trzeba się postarać, żeby go nie zdać, niż żeby zdać. 

     O całej procedurze uzyskania obywatelstwa amerykańskiego z poziomu zielonej karty pisałam TUTAJ, więc dziś skupię się tylko na samym egzaminie. Otóż, egzamin to w rzeczywistości spotkanie w cztery oczy z urzędnikiem emigracyjnym, które na ogół trwa około 10-15 minut i składa się z kilku części. Celem takiego spotkania jest w głównej mierze sprawdzenie, czy osoba aplikująca o obywatelstwo amerykańskie jest w stanie porozumieć się po angielsku i czy posiada podstawowe informacje na temat ustroju, historii i geografii Stanów Zjednoczonych. 
     W praktyce wygląda to tak, że najpierw urzędnik sprawdza i potwierdza informacje zamieszczone przez potencjalnego obywatela w jego aplikacji. Następnie, prosi o przeczytanie jednego zdania i napisanie innego ze słuchu. I nie liczcie na to, że będą to zdania zaczerpnięte z Szekspira czy pism naukowych. Są to na ogół proste zdania typu "We pay taxes". I powiem więcej... nawet jeśli ktoś bardzo boryka się z językiem angielskim, jest w stanie idealnie się przygotować, ponieważ na stronie Urzędu Imigracyjnego znaleźć można... listę słówek wymaganych na egzamin. I są to wyrazy typu: Abraham Lincon, can, America, where, for, people, itd. 
      Ostatnim etapem, którego często, choć zupełnie bezzasadnie, ludzie boją się najbardziej, jest test. Wierzcie mi, że kilkukrotnie uczestniczyłam w rozmowie, w której mój rozmówca wyrażał strach przed testem, że pytania takie trudne, że tak dużo itp. Jednak na moje pytanie, czy ta osoba widziała te pytania, odpowiedź zawsze brzmiała... nie. Szkoda, bo jest to zaledwie 100 potencjalnych pytań, które, wraz z odpowiedziami, można również znaleźć na stronie urzędu imigracyjnego. Mało tego, można również wydrukować fiszki do nauki czy posłuchać nagrań. Opcji do przygotowania się jest naprawdę sporo. I nie ma się czego obawiać, tym bardziej, że po pierwsze są to pytania, na które odpowiedź to najczęściej 1 słowo, ewentualnie jedno zdanie, ale w żadnym wypadku dłuższa wypowiedź, a ponadto na zadanych przez urzędnika, dziesięć losowo wybranych z puli pytań, wystarczy poprawnie odpowiedzieć na 6. Jedyne 60% wystarczy, aby zdać test. W dodatku, większość pytań jest banalnie prostych, szczególnie jeśli mieszka się w Ameryce. Resztę wystarczy przeczytać kilka razy i też nie powinno się mieć problemu z nauką.

       Jak widzicie, dla chcącego nic trudnego i naprawdę bez większego wysiłku można się szybko i samodzielnie do egzaminu przygotować. Ale jeśli ktoś bardzo uważa, że potrzebuje z tym pomocy, czego szczerze mówiąc nie rozumiem, to organizowane są nawet specjalne kursy, który przygotowują do egzaminu na obywatelstwo (np. w Polish American Association).

     Jeśli jesteście zainteresowani tematem wymagań do egzaminu, to wszystkie materiały do nauki (listę słówek, pytania z odpowiedziami, nagrania audio, fiszki, itp.) możecie znaleźć na oficjalnej stronie Urzędu Imigracyjnego TUTAJ.


     A ja wybrałam dla Was 15 pytań z całej puli. Spróbujecie się z nimi zmierzyć? :)

1. Co to jest poprawka?
2. Ile jest poprawek do Konstytucji?
3. Co to jest wolność religii?
4. Kto stanowi prawo federalne?
5. Ile trwa kadencja senatora?
6. W jakim miesiącu odbywają się wybory prezydenckie?


7. Kto może wetować ustawy?
8. Ilu sędziów zasiada w Sądzie Najwyższym?
9. Wymień jedno prawo zarezerwowane jedynie dla amerykańskich obywateli.
10. Wymień jedną z przyczyn przybycia kolonistów do Ameryki.
11. Kiedy została podpisana Deklaracja Niepodległosci?
12. Kto był pierwszym prezydentem?
13. Wymień jedną z wojen, w której brały udział Stany Zjednoczone w XX wieku.
14. Wymień jedną z dwóch najdłuższych rzek w USA.
15. Wymień jeden ze stanów graniczących z Meksykiem.



Odpowiedzi:

1. Zmiana dodana do Konstytucji
2. 27
3. Można praktykować dowolną religię albo nie praktykować żadnej.
4. Kongres / Senat i Izba Reprezentantów / legislatura
5. 6 lat
6. W listopadzie.
7. Prezydent.
8. 9
9. Głosowanie w wyborach federalnych i ubieganie się o urzędy federalne
10. Wolność/ wolność polityczna/ wolność religijna/ możliwości ekonomiczne/ ucieczka przed prześladowaniami.
11. 4 lipca 1776 roku.
12. George Washington
13. Pierwsza Wojna Światowa/ Druga Wojna Światowa/ Wojna w Korei/ Wojna w Wietnamie/ Wojna w Zatoce Perskiej
14. Missouri / Mississippi
15. California, Arizona, Nowy Meksyk, Texas


I jak Wam poszło? :)




13 komentarzy:

  1. Czeka mnie to za jakis rok. Wystarczy sie troche pouczyc i na pewno sie zda. Podobnie jak egzamin na prawo jazdy ...... w USA to latwizna w porownaniu z Polska.

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, egzamin jest prosty i nie ma się czego obawiać, ale przygotować się należy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie we wszystkich stanach jest tak samo ale jest podobnie.W CT zadaja takze dodatkowe,rozne pytania,np rozwijaja informacje zawarte w N-400.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Twojego bloga. Tyle ciekawych informacji:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. I jak zwykle post na 5 z plusem! Serdecznie pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem jak jest obecnie ale za "moich czasow" (czyli jak ja zdawalam blisko 20 lat temu...ufff jak tez czas leci!) problemu z zaliczeniem tego na wyrost nazwanego egzaminu nie mialy osoby nawet ze znikoma znajomoscia angielskiego. Cos wlasnie w stylu - jak juz ktos wczesniej wspomnial, testu na prawo jazdy. Urzednik ktory mnie wtedy przesluchiwal nie wygladal na zbyt blyskotliwego a wrecz mialam wrazenie ze poniekad posiadam wieksza wiedze od niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze wydawało mi się, że to nie jest prosty egzamin. Od razu przypomina mi się scena z serialu " Współczesna rodzina ", kiedy Kolumbijka Gloria przychodzi właśnie na taką rozmowę i urzędniczka pyta ją ile gwiazdek ma flaga amerykańska, którą oczywiście ma za plecami:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dawno temu byłam w INS. Czekałam na męża i oglądałam film na temat egzamin. Ten film leci cały czas. W filmie powiedzieli ze owszem potrzebujemy tylko 6 dobry odpowiedzi żeby zdać ale to jest 6 nie z 10. Pytają i pytają do czas jak mamy 6 dobry odpowiedzi. Jak potrzebny lecą przez wszystkie pytanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. I tak pisałam to tutaj bo wszędzie na stronie jest pisane 6/10 ale tam na miejscu powiedzieli coś innego...i jeszcze spytałam o tym.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh my gawd, I can't write in Polish. I wanted to say that I sat there at INS watching the same info clip over and over while waiting for my husband. The film said the first 6 questions correct ends the test. So I asked the lady "out of 10?" and she said, "we keep asking till you get 6 right". Greetings from Poland.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam! Zawsze wydawało mi się, że 6 z 10 to już nadto łaskawości. Ale fakt, nie znam nikogo, kto by nie zdał testu. Jedyne przypadki, o których słyszałam, że nie zakończyły się pomyślnie, to gdy ktoś szedł na test z adwokatem...

      Usuń
    2. I found that boring clip on YouTube and it says 6/10. Those ladies in that office maybe bend the rules a bit for some people?

      Usuń
  11. 4 odpowiedzi dałam, z czego na 3 poprawnie (mniej więcej) odpowiedziałam :D
    Chciałam by wyjechać kiedyś chociaż by na miesiąc do stanów, a kiedyś może na dłużej. Twój blog na pewno mi pomoże w uzupełnieniu wiedzy oraz zaspokojeniu swojego głodu na temat życia amerykanów :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger