3/24/2016

Czy noszenie odzieży patriotycznej to wiocha?

     Do napisania dzisiejszego, spontanicznego postu skłonił mnie wpis na jednej z fejsbukowych stron, który prezentuje się tak:


     Pod postem rozwinęła się dyskusja, w której niektórzy wyśmiewają "nosicieli" odzieży patriotycznej, nazywając ich cebulakami i burakami, natomiast inni argumentują, że nie ma nic zlego w noszeniu ubrań z polską flagą. Tak naprawdę, na podobne dyskusje trafiałam w Internecie już niejednokrotnie, a że sama jestem emigrantką, to postanowiłam w końcu zabrać głos w tej sprawie. Długo starałam się przestawić swoje myślenie na takie tory, aby zrozumieć punkt widzenia osób postrzegających ową odzież za przejaw "cebulactwa". Bezskutecznie.

      Czy nosiłabym tego typu ubrania mieszkając w Polsce? Raczej nie, bo nigdy nie widziałam takiej potrzeby. Co innego przyodziać biało-czerwone barwy na święta narodowe, ale od razu koszulki z flagą? Raczej bym się nie pokusiła, choć nie widzę nic złego w tym, że ktoś ma taką potrzebę.

      Na emigracji sprawa wygląda jednak moim zdaniem nieco inaczej. Przede wszystkim ludzie, bez względu na narodowość, lubią czuć się i być częścią jakiejś społeczności. Kiedy przebywa się na emigracji, na ogół naprawdę mocno tęskni się za Ojczyzną. I wszelkie argumenty typu "skoro ci źle, to wróć" nie mają tu znaczenia, bo ludzie są w najróżniejszych sytuacjach życiowych i czasem powrót do Ojczyzny zwyczajnie nie wchodzi w rachubę. Co więc w tym złego, że w jakiś sposób chcą zamanifestować swoją narodowość czy pokazać przynależność do grupy, jaką są Obywatele Polski? Czy naprawdę robią tym komuś krzywdę albo przynoszą sobie wstyd?

     Sama mam w szafie takie oto egzemplarze:

    Nie noszę ich na co dzień, ale lubię mieć pod ręką przy okazji polskich patriotycznych dni, jak choćby Dzień Niepodległości. I tak, zakładam wtedy moją patriotyczną koszulkę i noszę ją dumnie, opowiadając każdemu komu się da, jaki ważny dziś jest dzień. Nie mam przy tym ani grama wstydu, bo niby czemu miałabym mieć? Że jestem dumna z mojej polskości? Ano jestem, i zawsze będę. Czy są inne metody okazywania tej dumy? Oczywiście, że tak, ale czemu się ograniczać tylko do wybranych sposobów, czemu nie korzystać ze wszystkich możliwych?

     Nie zauważyłam też, żeby jakiekolwiek inne narodowości uważały, że okazaywanie swojego pochodzenia poprzez odzież jest "wiochą". Ba, spójrzcie chociażby na Amerykanów, którzy nie mają oporów przed tym, by nosić bikini czy skarpetki z wzorem ichniejszej flagi. Czy to już jest przegięcie? Dla wielu Polaków na pewno tak. 

    Ale my już tak mamy, że patriotyzm musi być u nas doniosły. Wszelkie święta narodowe to dni rozmyślań i zadumy, a nigdy zabawy i radości. Wywieszanie flagi pozostawiamy sobie także tylko na te wybrane dni w roku, bo gdyby flaga powiewała nam przed domem przez 12 miesięcy, to nie byłoby to godne. Z historii nie wolno żartować, trzeba ją brać śmiertelnie poważnie. Nie mówię, że to dobrze albo źle, nie chcę porównywać Polaków do Amerykanów, po prostu "taki mamy klimat" i już. Ale cóż wstydliwego jest w uszczypnięciu sobie tego patriotyzmu w powszedni dzień? Czy naprawdę jest to aż tak rażące?

     I jeszcze jedna kwestia. We wspomnianej na początku dyskusji jedna osoba użyła argumentu typu jak byśmy zareagowali, gdyby w Polsce jakiś obcokrajowiec nosił tego typu koszulkę, oczywiście ze swoim państwem na piersi. To jest dobre pytanie, bo mam wrażenie, że być może wiele osób mogłoby odebrać tego typu zachowanie jako rodzaj ataku na Polskę, czy też pokazania swojej wyższości. Ale czy naprawdę tak należy to odbierać? Ostatecznie owe koszulki nie wskazują na żadną wyższość czy niższość, tylko pokazują dumę z pochodzenia. Nie wiem, jak w innych państwach, ale Amerykanie nie mają z tym problemu. Być może dlatego, że Stany Zjednoczone to generalnie kraj imigrantów i, pomijając Indian, każdy jest tutaj "skądś". Jeśli nie osobiście, to poprzez swoich rodziców czy dziadków. Każdy z dumą mówi o swoim pochodzeniu i z chęcią o tym opowiada. Dobrze jest móc pokazać swoje pochodzenie, jak i dobrze jest posłuchać opowieści przedstawicieli innych narodowości. 

     Nie zrozumcie mnie proszę źle. Nie uważam, żeby samo noszenie koszulek z flagą czy symbolem narodowym świadczyło o czyimś patriotyźmie. Patriotyzm to nie odzież, ale uczucia, działania i zachowania. Nie dostrzegam jednak nic złego w noszeniu takiej odzieży, a nazywanie tego "wiochą" czy "cebulactwem" wciąż pozostaje dla mnie niezrozumiałe.

     A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Nosicie czy nie nosicie? Wiocha czy nie-wiocha?


29 komentarzy:

  1. Ja nie nosze, ale uwazam ze to nie wiocha. Jak ktos lubi to ubiera to na co ma ochote. My Polacy nie wywyzszamy sie jak niektorzy i nie mowimy wszystkim dookola w USA ze jestesmy katolikami itp. Niektore narodowosci, nie chce wymieniac ktore, wywyzszaja sie i uwazaja ze sa lepsi od pozostalych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wielu Polaków też lubi się czasem powywyższać :) Ale to może tylko w Chicago.

      Ciekawa jestem, które konkretnie narodowości masz na myśli... :)

      Usuń
    2. Zydzi ......nigdy nie mowia z jakego kraju sa czy miasta, tylko od razu jestem Zydem. Jak by to kogos interesowalo jaka jest jego religia. :-(

      Usuń
  2. My Polacy jesteśmy czepialscy. Sama może niekoniecznie chodziłam bym w takiej odzieży, ale jeśli ktoś ma taką potrzebę, to czemu ma mnie to boleć? W Polsce ostatnio też pojawiły się głosy jakoby pisanie miejscowości na fladze np na meczach to brak szacunku dla samej flagi. Jakoś nigdy o tym w ten sposób nie pomyślałam. Jeśli chodzi o sam patriotyzm to zgadzam się z Tobą, to jest w nas a nie na nas. Chociaż naprawdę coraz częściej w obecnej chwili myślę, że łatwiej być patriotą na emigracji, tu na miejscu coraz trudniej..:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa opinia o tym, że łatwiej być patriotą na emigracji niż na miejscu, nigdy o tym nie pomyślałam w ten sposób. Ale myślę, że możesz mieć sporo racji- żyjąc na emigracji często wyolbrzymia się wiele zalet, a na resztę rzeczy patrzy z ogromnym sentymentem. Plus, nie dotykają nas problemy życia codziennego w Polsce. Inne problemy- owszem, ale polskie są jednak trochę dalej...

      Usuń
    2. W Polsce brak szacunku do symboli narodowych, w USA noszenie bikini z flagą nikogo nie razi. Różnica mentalna nie do przeskoczenia.

      Usuń
  3. Nie rozumiem problemu, to chyba wąska grupa trolli dyskutowała. Moja rodzinka z Australii zawsze ma jakieś patriotyczne gadżety i ubrania że swojego kraju, kiedy nas odwiedzają i to jest bardzo fajne. W PL teraz powstają coraz ciekawsze kolekcje odzieży patriotycznej, wręcz staje się ona coraz popularniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, odzież patriotyczna wygląda coraz ciekawiej, jak i jakość jest coraz lepsza. Co do osób krytykujących, to pod owym postem zebrało się już ich całkiem sporo, a tak jak wspomniałam, podobne dyskusje widziałam już kilka razy, więc mniemam że jednak trochę ich jest. No ale wiadomo, każdy może mieć swoje zdanie, choć ich zdanie nie wiem skąd się bierze :)

      Usuń
  4. Może jest wiocha ale co tam. I wear Polish stuff and American stuff, but I am a bit of a wieśniara 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie uważam tego za wiochę choć od razu muszę przyznać, że tego typu odzieży nie noszę, bo też nie mam jej w garderobie. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie. Po co panowie ze zdjęcia zakrywają twarz ? No po co ? Czego lub kogo się boją, obawiają ... - jednak w bardziej tolerancyjnych krajach - Austria, Irlandia niż Polska. Tego zrozumieć nie potrafię. Normalne ubrania typu z flagą, godłem Polski w ogóle, ale to w ogóle mnie nie rażą. Natomiast gdy widzę kogoś w "patriotycznej" odzieży, na której są hasła propagandowe to mega mnie to irytuje. Przede wszystkim dlatego, że z państwa jak i jego symboli nie powinno się urządzać propagandy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że kominiarki ze zdjęcia to zupełnie odrębny temat. Też nie rozumiem czemu mają służyć... Nie wiem, może modele nie chcieli ujawniać swoich twarzy? :)

      Usuń
    2. To po co się fotografowali i upubliczniali zdjęcia w tego typu strojach skoro nie chcieli, aby ich twarze były widoczne ?! Bez sensu.

      Usuń
    3. A dlaczego nie - mi się podoba grzechotnik na fladze USA - "Dont tread on me" - przemawia do mnie lub wielki lotniskowiec z napisem "90,000 tons of diplomacy"

      Usuń
    4. A mi się wydaje, że to nie kominiarki, a część tej bluzy, tak skonstruowany kaptur. I myślę, że stąd przynajmniej część głosów, że to wiocha. Ja generalnie nie mam nic przeciwko patriotycznej odzieży, a moja córka wychowana w Ameryce ma na plecaku naszywkę, a na komputerze naklejkę z godłem Polski, więc każdy student i wykładowca na jej uczelni musi wiedzieć o jej pochodzeniu. Ale ta konkretna bluza i te konkretne zdjęcia też wywołały u mnie niechęć. Bo wydaje się, że produkowana jest pod klientów łobuzów ;)

      Usuń
    5. No wlasnie, ja tez mialam odczucie, ze to lobuzerskie stroje. Gdyby modele byli zadowoleni z zycia na zdjeciach, to pewnie by wywolalo mniej niecheci.

      Usuń
  6. Zawsze ubieram - Polskie akcenty - Jestem dumny i Biało Czerwona , a t o na samochodzie a to na plecaku i choćby ręcznik na plaży w Miami to już warto - a co do flagi no to dumnie powiewa w każde święto Jestem Polakiem ubieram koszulę z napisem Polska i się tego nie wstydzę - lepiej orzełka z dumą na piersi prezentować niż El Che lub Union Jacka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, ze nie mam jeszcze żadnej patriotycznej koszulki, ale jeślibym miała to nosiłabym ja z duma. Wiadomo, ze nie codziennie, tylko z okazji jakiś polskich wydarzeń (np. mecz Polska-Francja:). Zauważyłam, ze od kiedy mieszkam za granica jestem większą patriotka niż wcześniej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama przyznam, że odzieży takiej nie mam, ale mój mąż nadrabia. Jest Amerykaninem i jest dumny z tego, że mieszkał w Polsce i kocha ten kraj. Nosi bluzę z orłem na piersi i napisem Polska na plecach, koszulkę z nazwą naszego miasta, czyli Bydgoszcz i moją ulubioną z polskimi akcentami i hasłem "Polish wife, happy life". :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam ale dzieci me maja czapki z daszkiem i sa dumne, ze maja polskie korzenie.
    Mysle, ze przez lata cala na narodowa przesada wyplywala z nurtu kiboli i skinheadow i tak sie moze ludziom zle kojarzy, a nie powinno. Tym bardziej madrzy i fajni powinni stanowic przeciwage, bo flaga polska nie zasluzyla sobie na takie zle konotacje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uważam, że ubrania z flagą to niekoniecznie bym nosiła ale już z innym symbolem to co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością to nie jest wiocha! Ja czuję się dumna że jestem Polką i możemy pochwalić się historią za którą ginęły tysiące ludzi, byśmy mogli żyć w wolnym kraju. Czasem w Polsce widzę osoby noszące np. bluzki gdy jest święto Żołnierzy Wyklętych i słusznie! Może kogoś zainteresuje ten temat. Jak będę już we Włoszech, a potem w innych krajach z pewnością zaopatrzę się w podobne bluzki/bluzy i będę je z dumą prezentować gdy będzie jakieś Polskie święto ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic dla mnie, pewne rzeczy nosi sie w srodku, albo i nie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam kilka takich ciuszków i zakładam je podczas każdej imprezy sportowej w której biorą udział Polacy (siatkówka, boks), na codzień czasem ubiore na zasadzie "szybko, szybko nie ma czasu" a to jest akurat pod ręką. Nie uważam ze to wiocha.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mysle, ze to zalezy od kontekstu - panowie ze zdjecia, zwlaszcza ten w kominiarce, wzbudzaja zbyt pozytywnych skojarzen. Natomiast ja rowniez nie mam nic przeciwko noszeniu ubran z flaga, lub w barwach narodowych, czy to od swieta, czy na impreze sportowa itd.
    Widzialam gdzies w necie takie piekne koszulki z folkowymi motywami i nawiazaniami do bycia Slowianinem, nie omieszkalabym ich nosic na codzien ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgaduję, że mówisz o polaquito? Przymierzam się właśnie do małych zakupów u nich :) Póki co mam koszulkę i bluzę z Surge i bardzo sobie chwalę.

      Usuń
  15. Bycie patriotą w Polsce chyba ogólnie jest dosyć kontrowersyjnym tematem, przez naszą mentalność. Bardzo szybko przeskakujemy z myślenia "brak szacunku o własnego państwa" do "nacjonalista", nie mamy takiego złotego środka jak "szczęśliwy, dumny patriota". Moim zdaniem odzież patriotyczna zasługuje na aprobatę, jest wiele firm, które wymyślają naprawę fajne wzory i kroje, choć osobiście założyłabym je tylko w jakieś ważne rocznice lub na mecze naszych reprezentacji. Każdy ma prawo być dumny z miejsca z jakiego pochodzi.
    A co do celebracji wydarzeń państwowych. Ja wychowuję się w małym miasteczku na północy Polski, jak byłam młodsza pamiętam, że każde święto musiało być z pompą, proboszczem i koniecznie podniosłym przemówieniem. Teraz zaczyna się to zmieniać: zamiast kilkugodzinnej mszy z wielkim patetyzmem i przemówień burmistrza jest godzinna msza za mieszkańców Polski i naszego miasta, szybkie podziękowania za przybycie, wprowadzenie historyczne i życzenie udanej zabawy, organizowane są zabawy, festyny, bez dawnego zadęcia i krzywych spojrzeń babć, tylko radośnie, z uśmiechem. Pamiętam jak około 5 lat temu odbyłam rozmowę z moim tatą własnie w temacie bycia patriotą, od tamtej pory prze naszym domem zawsze jest flaga, przez cały rok. Początkowo sąsiadki krzywo się na nas patrzyły, ale teraz wszyscy się o niej przyzwyczaili, a moi znajomi wręcz twierdzą, że wygląda bardzo dobrze. Patriotyzm to indywidualna sprawa, jeżeli ktoś chce wywieszać flagę lub chodzić w bluzach patriotycznych ma do tego prawo, jeśli ktoś woli tego nie robić również trzeba zrozumieć tę osobę. Zarzucanie sobie ktoś żyje w większej cebulandii czy kto jest większym Januszem raczej nie ma z tym nic wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie noszenie koszulek patriotycznych to świetna sprawa, pokazuje przywiązanie do kraju, naszych tradycji i wartości. jednak koszulka koszulce nie równa. bo jak już reprezentować swoją ojczyznę to raz że powinno to mieć pozytywny i estetyczny przekaz jak tu http://epichero.pl/product-pol-44-Koszulka-Powstanie-Styczniowe-v-1.html No i wiadomo że strój też do czegoś zobowiązuje. Mam na myśli kulturalne zachowanie i pokazywanie polskości od dobrej strony.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama mam sweter z flagą ameryki i bardzo mi się podoba. Gdyby był z flagą polski też by mi się podobał więc nie rozumiem dlaczego ludzie tak czepiają się o ciuchy ze znakami patriotycznymi :/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger