1/07/2014

Chi-beria

   Domyślam się, że dzięki serwisom informacyjnym i internetowi wszyscy doskonale wiecie, co aktualnie dzieje się w Chicago i właściwie na większości terytorium USA. Zimowy pogrom. Śnieg, mróz- jak na Grenlandii. Albo Syberii. No właśnie- pokochałam określenie Chi-beria, już dawno nie słyszałam nic tak trafionego :) Zresztą- już wczoraj na FB sygnalizowałam, jak sytuacja ma się u nas...




    Jak każda skrajność, tak i ta zmobilizowała ludzi do wzmożonej aktywności internetowej i dodawania najróżniejszych zdjęć i memów, które pojawiają się jak grzyby po deszczu. I całe szczęście, bo dzięki temu mam Wam jak pokazać, co się tu u nas dzieje. Swoich zdjęć nie posiadam, ponieważ wczoraj stchórzyłam i nosa z domu nie wyściubiłam, a dziś ok, może i byłam odważniejsza- wspierana kilkoma warstwami ciepłych ubrań z domu wyszłam, ale odwagi na wyciągnięcie ręki z cieplutkiej kieszeni tylko po to, by zrobić zdjęcie śniegu- już nie wystarczyło. Tak czy inaczej- Internet nie zawiódł i dziś oto pokazuję Wam, jak wygląda zima w Chi... na Chi-berii znaczy się :) Wy macie swoją wiosnę ( której zazdroszczę niemiłosiernie!), a my w uroczych krajobrazach zamarzamy... Tylko dzieci szczęśliwe, bo przez 2 dni nie było szkoły. (nota bene wyobraźcie sobie, że dzwoniono nawet do mnie z collegu, w którym zajęcia zaczynam przecież dopiero za tydzień, że szkoła będzie nieczynna wczoraj i dziś. Dziś też dzwonili- że jutro już otwierają :) )


(wszystkie dzisiejsze zdjęcia pochodzą z Internetu, z różnych portali- jeżeli ktoś znajdzie swoją własność- proszę o informację, z chęcią podpiszę zdjęcie nazwiskiem autora!)

a ja jak dziś rano jechałam metrem, to na własne oczy widziałam zamarznięte drzwi do wagonu, o!


powodzenia w odkopywaniu :)



prognoza chyba jednak leciutko przesadzona... choć właściwie może nie...








No przyznajcie, niektóre zdjęcia robią wrażenie, co? :)

22 komentarze:

  1. Tak robią wrażenie! Ja z Polski pamietam może max. -25 stopni celcjusza! Brrr Jak zmino!
    A tymczasem pozdrawiam ze słonecznej Californii! Wczoraj było 25 stopni, dzisiaj zimniej, bo ok.21 stopni, ale zapowiada sie ochłodzenie do 18 stopni :)
    Juz nie bede irytowac :) Przesyłam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Polsce chyba też nie doświadczyłam większego mrozu niż -30C... Ale cóż, nigdy nie jest za późno na nowe doświadczenia :) A pogody w CA zazdroszczę!!!

      Usuń
  2. Wow!!! Niezle! Chce zobaczyc snieg, ale tye to przesada ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah te turbulencje klimatyczne!
    Polske pewnie zastypie sniegiem w maju ;)
    U mnie tez cieplo, okolo 18 stopni, ale tesknie za sniegiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektóre z tych zdjęć wyglądają jak z filmów o końcu świata :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zima nie źle daje czadu w USA, a u nas w PL to totalnie sie przekręcało. prawie że wiosna.
    szczerze mówiąc, wolę taką zimą niż deszczową i wiejącą wiatrem...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnie zdjecie najlepsze...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale powiem szczerze, ze tęskni mi się za taką mroźną i śnieżna zimą....i sniegu po pas...byłby fun!..;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia normalnie jak z filmu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia :-) Naprawdę szczerze współczuję takiej temperatury i życzę by wszystko zmieniło się na lepsze jak najszybciej. Brrrr.. :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzenia się spełniły, bo dziś już tylko -8C :)

      Usuń
  10. Te zamarznięte sople już gdzieś widziałam (TV chyba nawet?) ale nadal robią na mnie niesamowite wrażenie. Brakuje mi tylko "Told ya, winter is coming!" ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście wygląda na to, że zima już puszcza, przynajmniej na razie. Teraz czekam na "Spring is coming" :)

      Usuń
  11. Trzymaj się ciepło i wcale się nie dziwię, że nigdzie nie wychodzisz!
    A przy okazji pytanie - czy Chigaco jest przygotowane na takie temperatury, mam na myśli ogrzewanie w domach itp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś było już lepiej- ledwie -8C, więc bardzo przyjemny dzień :)

      Myślę,że Chicago jest całkiem nieźle przygotowane. Ogrzewanie w domach daje radę, podobnie jak klimatyzacja latem. Inna sprawa, jakie przyjdą rachunki za gaz czy prąd;/ Do tego autobusy i metro również jest trochę ogrzewane, więc w gruncie rzeczy nie było tak źle.

      Usuń
  12. Zdjęcia i taka zima robią ogromne wrażenie!Aż strach pomyśleć co by było jakby taka była w PL;/

    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  13. No kurde sie wydarzyło! To jak w tym filmie o końcu świata (nie pamiętam tytułu) - tam zamarzało wszystko. Amerykanie sobie zrobili jak w tym filmie hehe - fikcja stała się prawdą...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zazdroszczę Wam tej pogody :O

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko, moj slubny chce ukrasc Ci to ostatnie zdjecie faceta ktory odsniezal miejsce parkingowe i umiescic w swoim profilu na LinkedIn :) Rewelka :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger