12/18/2012

Choinka emigrantki

   Dzięki portalom społecznościowym zapanowała ostatnimi czasy moda na chwalenie się domowymi choinkami. No cóż, i ja poddam się temu zwyczajowi, tym bardziej, że wypadałoby pokazać jak prezentują się m.in. przynajmniej niektóre bombki zakupione na kiermaszu świątecznym, który niedawno opisywałam ;)
   W tym roku założyłam, że wszystkie ozdoby na moim drzewku będą pochodziły z różnych bajek, że będzie kolorowo i tak, jak w dzieciństwie lubiłam najbardziej. I myślę, że swój cel osiągnęłam, ponieważ na zielonych gałązkach zawisły zarówno seryjnie robione, plastikowe bombki z supermarketów, cudne szklane bombki z jarmarku, ręcznie robione wyszywanki oraz świeże plasterki cytryny, limonki, pomarańczy oraz żurawina, a także aromatyczne laski cynamonu. Zapomniałam tylko o cukierkach w kolorowych, błyszczących papierkach, ale może to i lepiej, bo okres świąteczny i tak dostarczy mi nadmiar zbędnych kalorii i kilogramów :)

nasza honorowa bombka :)















17 komentarzy:

  1. Jednym z największych bezsensów w okresie świąt Bożego Narodzenia jest totalna zmiana wizerunku choinki. Bo trzeba iść z aktualnymi trendami, ludzie co sezon kupują zestaw ozdób w innej tonacji kolorystycznej. Jednego roku modne są choinki zrobione na czerwono-złoto, innym razem na srebrno-błękitnie, jeszcze kiedy indziej koniecznie musi być zielono-żółta. KOSZMAR, którego nigdy nie zrozumiem.

    Od pokoleń przekazujemy sobie ozdoby na choinkę. Aktualnie ja jestem posiadaczką większości bombek po prapradziadkach, pradziadkach, dziadkach i troszku otrzymanych od rodziców. Nasza choinka jest kolorowa, swojska, często układ bombek jest chaotyczny, bo choinkę dekorują najmłodsi członkowie rodziny.

    I właśnie taka choinka jest u Ciebie - taka... prawdziwa :D

    Czyli - bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jeny, jak i zazdroszczę tyh bombek przekazywanych z pokolenia na pokolenie! Zawsze jak takimi ozdobami dekorowałam choinkę w Polsce, to czuć było ducha świąt, a tutaj cóż, wszystko nowe...

      W zeszłym roku, z okazji naszej pierwszej Gwiazdki w USA, a co za tym idzie ilości posiadanych bombek-0, zaplanowaliśmy sobie, że udekorujemy choinkę na zielono- niebiesko. No i cóż, niby ładnie, elegancko, ale jakoś tak czegoś mi brakowało... Stwierdziłam, że takie "eleganckie" choinki nadają się tylko do biur i centrów handlowych, a w domu musi być po prostu swojsko i kolorowo :)

      Usuń
    2. A moja od lat ma te same ozdoby. Czasami cosik tam dokupię. Jest moja i już. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. oj jak cieplutko się zrobiło...:) Mnie dzieciństwo najbardziej przypomina bombka na drugim zdjęciu od góry..:)Ja tez bede suszyć pomarańcze i cytyny..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie suszyłam, tylko powiesiłam świeżo pokrojone :) ususzyły się już same :P ale ku mojemu rozczarowaniu, cytrusami pachniało tylko kilka godzin :(

      Usuń
  3. Pięknie udekorowałaś! Uwielbiam jak jest tak tradycyjnie.

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) już od kilku miesięcy przygotowywałam się wyszywając różne ozdoby :)

      Usuń
  4. tylko dla takich jest miejsce na mojej choince :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozazdrościć bombek :) Ja swoje kupiłam z myślą o kocie, który wspina się na moje drzewko i dlatego są plastikowe, ale nigdy nie robilam tak zeby dekorowac drzewko na jeden kolor, bo taka moda ;) Ja od dziecka uwielbialam kolorowe choinki i tylko taka jest do zaakceptowania w moim domu. Mysle, ze kiedy odwiedze rodzinke w PL to zabiore z domu kilka starych bombek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://kwejk.pl/obrazek/1580836/no-mowie-ci.html :D

      Usuń
  6. drewniany renifer najlepszy! :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Sliczne ozdoby, piękna nasza polska flaga!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. niesamowicie fantazyjne bombki, ale flaga i jeżyk pobiły moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  9. o co chodzi z tymi dywanikami pod choinka????? wszyscy amerykanie chyba to maja - jak sie to fachowo" nazywa.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie pamiętam, jak to się fachowo nazywa, ale jest bardzo praktyczne i, moim zdaniem, ładne :)

      Usuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger