10/07/2012

Scyscrapers

   Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest mieszkać w drapaczu chmur, w samym centrum miasta, ot tak na przykład na 27 piętrze? Jakie widoki roztaczają się z okna, jak bardzo w dal można spojrzeć? Już spieszę z odpowiedzią! :)


Prawda, że pięknie? A teraz spójrzcie na ten budynek, wysoki, prawda?


To teraz wyobraźcie sobie, jak to jest mieszkać prawie na samej górze, na 43 piętrze... Pomogę Waszej wyobraźni, oto kilka widoczków (szkoda tylko, że pogoda była nienajlepsza):



   Nie mam pojęcia, jak ten robak dostał się tak wysoko i jakim cudem był w stanie tam przeżyć... A jeszcze bardziej nie wiem, cóż to za stworzenie jest!




    Musi być cudownie pić sobie tutaj popołudniową herbatkę i patrzeć za zachodzące nad jeziorem słońce!


















Jak Wam się podoba? Chcielibyście mieszkać tak wysoko i na co dzień mieć takie widoki z okna?


31 komentarzy:

  1. ja stanowczo bardziej bezpiecznie czuje sie na nizszych pietrach :P

    a ty na ktorym pietrze mieszkasz ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mieszkam na poziomie zerowym, ale chyba nie miałabym nic przeciwko mieszkaniu tak wysoko :) szczególnie, jeśli z okna byłoby widać np. ocean :)

      Usuń
  2. :)Brrr wolę nisko wyobraziłem sobie awarię windy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam wolę nisko :) ...sama wiesz, agorafobia... Taka panorama na mnie wcale nie wpływa kojąco a wręcz przeciwnie:) Oprócz tego mam jeszcze lęk wysokości a więc z pewnością bym się nie cieszyła z balkonu na 43 piętrze:D Poza tym, tak jak Maciej wspomniał, awaria windy i mnie nieco przeraża bo aż takim zapalonym chodziarzem to nie jestem:))
    Jak się trzeba doczłapać przy awarii windy na 10 piętro, to wymiękam a co dopiero tak wysoko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może właśnie jakbyś musiała na co dzień obcować z taką wysokością i przestrzenią, to byś się wyleczyła? Ponoć czasem taka terapia szokowa przynosi najlepsze skutki :) ktoś kiedyś opowiadał, tylko nie pamiętam kto, że miał klaustrofobię, ale postanowił sobie, że zacznie nurkować. I się wyleczył :)

      Usuń
  4. Widoki piękne i przypomniały mi loty samolotem, które uwielbiam. Jednak swoją norkę wolę mieć niżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to się wydaje, że jak ma się taki widoki, to od samego rana dzień wydaje się lepszy :)

      Usuń
  5. Zawsze fascynowały mnie takie wysokie wieżowce. Czy chciałbym pomieszkać? Tak, chociażby chwilę, by móc się przekonać jak to jest. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ciekawa jak to jest, gdy mieszka się długo tak wysoko, a potem nagle przychodzi zamieszkać na "normalnej" wysokości...

      Usuń
  6. Ja od dziecka marzę o tym, żebym mieszkać na samym szczycie wieżowca w NY :D Haha może niekoniecznie NY, ale wieżowca mega wysokiego!! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mogłabym mieszkać tak wysoko!:)

      Usuń
  7. Myślę, że mieszkanie na najwyższym piętrze przez jakiś czas by mi nie przeszkadzało. Jednak nie przepadam za windami... wjeżdżając samotnie na 52 piętro Prudential Center czułam się zagrożona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie wiem jak na Prudential Center, ale tutaj windy są tak szybkie, że nawet nie zdążyłabyś pomyśleć o zagrożeniu wjeżdżając na najwyższe piętro :)

      Usuń
  8. Widoki faktycznie zapierające dech w piersiach. Ocean za oknem to już szczyt rozpusty...gratuluję i zazdroszczę. Nie wiem się mieszka w drapaczu chmur w centrum miasta, ale wiem jak się w takim pracuje...również przyjemne doświadczenie. Londyn ma to do siebie, że z wysokości dwustu metrów o każdej porze wygląda wspaniale. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj akurat jest jezioro, ale mi by to w zupełności wystarczyło :) choć wiadomo- ocean rulez :) chyba gdybym pracowała mając takie widoki za oknem, to moja produktywność zdecydowanie nie byłaby na najwyższym poziomie... Wtedy "bujanie w obłokach" nabrałoby dosyć dosłownego znaczenia :)

      Usuń
  9. Piękne widoki!! ale mieszkać na codzień wolę zdecydowanie niżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tak bardzo chciałabym się przekonać jak to jest mieć takie widoki na co dzień!

      Usuń
  10. Pięknie jest, a co, ale ja bym nigdy nie chciała tam zamieszkać. Nie tylko dlatego, że jestem leniwa (z uwagi na podróż po schodach z zakupami gdyby zepsuła się winda [która oby tam była]), ale też dlatego, że mam lęk wysokości. ^ ^"
    Mieszkasz w takim budynku może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, trzeba być optymistą i wierzyć, że do awarii wind nie dojdzie :D niestety nie mieszkam w drapaczu chmur, a w zwykłym domku, ale bardzo bym chciała!

      Usuń
  11. widoki, zwłaszcza do zdjęć są świetne, ale chyba bałabym się mieszkać tak wysoko. mieszkałam na 9 piętrze i do balonu wcale nie podchodziłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe to tutaj pewnie dodatkowo nie przypadłyby Ci ściany- całe zrobione ze szkła! :)

      Usuń
  12. Chciałabym mieszkać na najwyższym - widoki są przecudne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widoki piękne, niesamowite. Ja jednak wolę nisko ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym chciała chociaż przez jakiś czas pomieszkać mając takie widoki...

      Usuń
  14. Piekne...ale na chwile :)
    Sama mieszkam na 37 pietrze...drapaczy chmur od groma w okolo ale ja bym wolala mala chatke, gdzies w spokojnej okolicy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma :) ja i tak zazdroszczę tego 37 piętra!

      Usuń
  15. Uwielbiam widoki z drapaczy chmur !! Super są te zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger