12/16/2013

O moich ulubionych emigrantach z okazji naszego wspólnego dnia

      Już w najbliższy czwartek, 18 grudnia, przypada Międzynarodowy Dzień Migrantów. Od kilku lat jest to dla mnie dzień szczególny, bo samej mi przyszło prowadzić emigranckie życie i poznać zarówno jego plusy, jak i minusy. Międzynarodowy Dzień Migrantów na pewno skłania do refleksji... Czy to była dobra decyzja, by wyjechać z Polski? Co udało się osiągnąć? Jakie są dalsze plany? Na ile poznałam już Amerykę? Czego jeszcze powinnam jak najszybciej się dowiedzieć? Za czym najbardziej tęsknię? Co zrobię, kiedy będę już w Polsce? Pytania mnożą się i mnożą, a refleksji starczyłoby z pewnością na więcej niż jeden post....




      Z okazji Międzynarodowego Dnia Migrantów chciałabym zaprosić Was do odwiedzenia moich ulubionych blogów emigracyjnych, a więc nie tylko pisanych przez emigrantów, ale także, a może przede wszystkim, poruszających problemy życia na emigracji i specyfiki kraju,w którym przyszło żyć (nie będzie więc ani blogów stricte podróżniczych, ani pisanych wprawdzie przez emigrantów, ale nie poruszających tematów emigranckich). Można więc poczytać o radościach i smutkach emigrantów, o poznawaniu nowego kraju i jego kultury i ogólnie o tym, jak to jest wieść emigrancki żywot. Miłej lektury! :)
 


Na początek to, co najbliżej mnie, czyli Ameryka Północna:

* Polka w USA

* Marta w krainie Amerykanów

* Short Notes

* Można je tylko przeżyć

* Stay Positive

* Little Town Shoes

* Not born in the USA

* Zapiski moich Stanów

* Ameryka i ja


Teraz to, co bliżej Polski, czyli Europa:

* Pierwsze kroki w Nibylandii - Holandia

* Mike and London - Wielka Brytania

* Sznupkowie w podrózy życia - Szkocja

* Justyna en Barcelona - Hiszpania

* Kasia na Rozdrożach - Szwajcaria i nie tylko :)

* Lemessoss - Cypr


Trochę na wschód, czyli bliższa i dalsza Azja:

* Jordania okiem Polki

* Na wsi w Japonii

* W Korei i nie tylko

* W pustyni bez puszczy, czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka

* Arabia Saudyjska

* Azja od kuchni -Singapur

* Fashion me Malaysian - Malezja

* Hava bedava - Dubaj


Życie na Czarnym Kontynencie- Afryka:

* Blondynka w krainie tęczy - RPA


Daleko, daleko, czyli Australia i Oceania:

* Just like a kiwi - Nowa Zelandia

* Julia i Wojtek w Krainie Kangurów - Australia


A co sądzicie o blogach osób, które wyemigrowały do... Polski?:)

* Kielbasa Stories

* The road to Poland


    Mam nadzieję, że lektura moich ulubionych blogów emigracyjnych przypadnie Wam do gustu i że znajdziecie tam całe mnóstwo ciekawostek o odległych zakątkach świata, które być może Was interesują albo dopiero zaczną interesować :) Osobiście uważam blogi emigracyjne za najciekawszą kategorię, więc tym chętniej podzieliłam się z Wami moimi stałymi pozycjami :)

   Natomiast jeśli komuś temat emigracji jest szczególnie bliski, zapraszam do wywiadu, który miałam okazję przeprowadzić daaawno temu dla Magazynu Polonia. Dotyczy on zjawiska akulturacji, bardzo bliskiego nam, emigrantom:) Kto więc chce spojrzeć na emigrację z bardziej socjologicznego punktu widzenia- zapraszam! :)


Jakie skutki może przynieść zderzenie z obcą kulturą, czyli o akulturacji Polonii hiszpańskiej

 

Migracje znane były człowiekowi od zarania dziejów, jednak nauka dopiero niespełna wiek temu zaczęła interesować się skutkami, jakie może spowodować w psychice i sytuacji życiowej człowieka zderzenie się odmiennych kultur. 
O procesie akulturacji Polonii hiszpańskiej oraz kierunkach migracji Polaków we współczesnym świecie z Eweliną Majcherek, asystentką w Zakładzie Historii Socjologii i Badań nad Wielokulturowością Instytutu Socjologii na Uniwersytecie Szczecińskim rozmawia Paulina Kowalska.

PK: Kilka lat temu przeprowadziła Pani badania dotyczące procesu akulturacji polskich imigrantów na obszarze Regionu Autonomicznego Madrytu. Skąd pomysł na przeprowadzenie badań dotyczących akulturacji i dlaczego akurat w Hiszpanii?
EM: Wychowałam się w marynarskiej rodzinie. Od najmłodszych lat życia towarzyszyłam mojemu ojcu w rejsach. Zwiedzałam północne wybrzeża Afryki oraz kraje południowoeuropejskie. Zafascynowały mnie odmienna kultura, styl życia, zwyczaje oraz sposób komunikowania się społeczności, z którymi stykałam się podczas dalekomorskich wypraw. Zaczęłam uczyć się języka hiszpańskiego, a podczas przerw wakacyjnych na studiach podjęłam pracę w Denii (w pobliżu Walencji) oraz na Fuerteventurze jako instruktorka windsurfingu. Umożliwiło mi to bliższe poznanie kultury hiszpańskiej. Poznałam Polaków, którzy osiedlili się w Hiszpanii na stałe. Zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak zmieniło się ich życie po emigracji z Polski, jakie problemy pojawiły się na ich drodze, czy są zadowoleni z dokonanego wyboru. A może migracja nie była ich świadomą decyzją, lecz miała charakter przymusowy? Interesowały mnie nie tylko powody wyjazdu, ale także cały przebieg procesu przystosowania się do funkcjonowania w nowej rzeczywistości kulturowej. Postanowiłam uczynić z moich rozważań temat pracy magisterskiej oraz przedmiot badań socjologicznych. W Regionie Autonomicznym Madrytu znajduje się najliczniejsza polska diaspora. Stąd decyzja o przeprowadzeniu badań w miejscowościach Madryt, Móstoles, Alcalá de Henares oraz Las Rozas. Obecnie problematykę związaną z akulturacją Polonii hiszpańskiej rozwijam w pracy doktorskiej.

Na czym polega akulturacja?
Akulturacją jako pierwsi zaczęli interesować się antropologowie. Badania nad zderzaniem się odmiennych kultur były podejmowane w Stanach Zjednoczonych w latach dwudziestych XX wieku. Interesowano się przede wszystkim losami emigrantów z Europy. Stawiano pytania, jakie czynniki sprawiają, że ludność napływowa szybko asymiluje się z wzorem dominującej kultury anglo-amerykańskiej. Z czasem pojęcie akulturacji przyswoiły także inne dziedziny naukowe. W ujęciu socjologicznym jest ona definiowana jako proces kulturowych przeobrażeń spowodowanych przepływem treści między odmiennymi kulturowo zbiorowościami. Coleen Ward i Stephen Bohner pojmują akulturację jako proces wielopłaszczyznowy, uwzględniający zarówno zmienne poziomu społecznego, jak i indywidualnego. Powyższe podejście pozwala na wyróżnienie nie tylko poszczególnych faz przystosowania kulturowego, ale także wyodrębnienie określonych rezultatów.
Popieram teorię wieloetapowości akulturacji, która obrazuje zmiany uczuć migranta w skali od najbardziej negatywnych do najbardziej pozytywnych w zależności od czasu zamieszkania w nowym środowisku kulturowym.

Jakie zatem etapy akulturacji można wyróżnić?
Pierwsza faza akulturacji to okres euforii, fascynacji tym, co nowe, nieznane, ekscytujące. Etap ten jest także nazywany miesiącem miodowym z nową kulturą. Jednak zaraz po nim następuje gwałtowny spadek nastroju migranta, spowodowany pojawieniem się problemów adaptacyjnych, m.in. trudnościami w znalezieniu pracy, nieznajomością języka, obyczajów, stylu życia społeczności przyjmującej, tęsknotą za bliskimi, poczuciem osamotnienia. Pomyślne poradzenie sobie imigranta z problemami, które pojawiają się w drugiej fazie, skutkuje poprawą samopoczucia i przejściem do etapu adaptacji. Ten natomiast prowadzi do stanu równowagi. Jeśliby traktować akulturację jako proces skończony, można wyróżnić poszczególne rezultaty.
Imigrant może nieustannie odczuwać wyobcowanie, a nawet dyskryminację w nowym środowisku. Będzie wówczas uważał kulturę kraju pochodzenia za najważniejszą, ograniczając kontakty z przedstawicielami społeczeństwa przyjmującego. Inną reakcją jest z kolei uznanie nowej kultury za bardziej atrakcyjną i dążenie do wyparcia wcześniej uznawanych wartości na rzecz tych, które są aprobowane w nowej kulturze. Permanentne nieradzenie sobie z pojawiającymi się problemami może skutkować całkowitym wycofaniem się z uczestnictwa w życiu kulturalnym zarówno społeczności przyjmującej jak i kraju pochodzenia. Marginalizacja zdarza się jednak rzadko. Najbardziej pożądanym rezultatem akulturacji jest integracja. Możliwe jest wówczas harmonijne łączenie się kultur, powodujące osobisty rozwój jednostki. W skali makrospołecznej taki rezultat skutkuje możliwością koegzystencji zróżnicowanych kultur, które mają ze sobą bezpośrednią styczność.

Czy wiadomo, jak daleko sięga historia migracji Polaków do Hiszpanii? Czy można wyodrębnić jakieś etapy?
Dzieje Polaków, którzy osiedlili się w Hiszpanii, sięgają XII wieku. Początkowo wiązało się to z uwarunkowaniami polityczno-dynastycznymi. Migracje rzadko kiedy były osobistym wyborem – stanowiły wyraz racjonalnie przemyślanych decyzji ówczesnych władców. W okresie porozbiorowym Polacy odnaleźli w Hiszpanii miejsce, w którym istniała możliwość swobodnego wyrażania myśli i nieskrępowanej twórczości artystycznej. Malarze, muzycy, naukowcy i literaci znaleźli tu azyl. W ramach pobytu czasowego w Hiszpanii na polu artystycznym działali między innymi malarz Tadeusz Kuntze, pianista Fryderyk Chopin, poeta Stanisław Przybyszewski. Natomiast w nauce filozof Wincenty Lutosławski czy etnograf Eugeniusz Frankowski.
Właściwy proces kształtowania się społeczności polskiej w Hiszpanii przypada na wiek XX i obejmuje cztery fazy. Pierwszy etap przypada na dwudziestolecie międzywojenne. Według spisu powszechnego w Hiszpanii przebywało wówczas 182 polskich obywateli. Po drugiej wojnie światowej nastąpił okres właściwego kształtowania się środowiska polonijnego w Hiszpanii. Była to wprawdzie niewielka grupa, licząca około 150 osób, jednak charakteryzowała się wysoką spójnością wewnętrzną. Polacy tworzyli społeczność intelektualistów o silnej tożsamości grupowej. Pierwsza faza kształtowania się społeczności polskiej w Hiszpanii trwała aż do drugiej połowy lat siedemdziesiątych XX wieku. Był to okres dość długi i charakteryzujący się brakiem wyraźnych zmian w liczebności Polaków ma ziemi hiszpańskiej.
Druga faza kształtowania się Polonii hiszpańskiej przypada na lata osiemdziesiąte XX wieku. W tym okresie Polacy osiedlali się głównie w Madrycie, Avila i Segowii. Według danych zamieszczonych w „Encyklopedii polskiej emigracji i Polonii” po 1982 roku polska diaspora liczyła już 482 osoby, a w 1990 roku – 587 osób. Jednak rzeczywista liczba polskich imigrantów znacznie przekraczała wskazane wyżej dane. W latach osiemdziesiątych rozpoczęła się bowiem masowa migracja zarobkowa. W tym okresie pojawili się również Polacy, dla których Hiszpania miała stanowić jedynie „przystanek” w drodze do krajów nowego kontynentu – Stanów Zjednoczonych, Kanady, a także Australii.
Upadek komunizmu, zmiany ustrojowe w Polsce oraz zmiana polityki migracyjnej Hiszpanii stanowiły początek trzeciej fazy kształtowania się Polonii hiszpańskiej. Migracja miała w tym przypadku zdecydowanie charakter zarobkowy. Region Autonomiczny Madrytu stanowił najważniejszy obszar docelowy migracji. Jednak coraz częściej decydowano się także na osiedlanie w miejscach, w których Polonia hiszpańska nie zaznaczyła wcześniej swojej obecności, np. w Walencji, Barcelonie, Asturii.
Czwarta faza związana z osiedlaniem się Polaków w Hiszpanii przypada na drugą połowę lat dziewięćdziesiątych XX wieku. W okresie tym do migrantów przebywających już w Hiszpanii zaczęły dołączać ich rodziny. Były to przede wszystkim osoby z południowo-wschodniej Polski, najczęściej młode, bez wyższego wykształcenia i znajomości języka hiszpańskiego.
Najnowsze badania wskazują, że wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej do Hiszpanii zaczęła napływać kolejna, duża fala polskich migrantów. Według danych zgromadzonych przez Narodowy Instytut Statystyczny w Hiszpanii w 2008 roku sam Region Autonomiczny Madrytu zamieszkiwało 26,5 tysiąca Polaków. Szacuje się, że liczebność Polonii hiszpańskiej może wynosić nawet 100 tysięcy osób.

Jak przedstawia się zjawisko imigracji w Hiszpanii? Czy Hiszpania jest atrakcyjnym krajem dla emigrantów z różnych państw?
Od 2000 roku Hiszpania stanowi tuż po Stanach Zjednoczonych państwo, które rocznie przyjmuje największą liczbę imigrantów. Należy też do czołówki krajów, na których terytorium zamieszkuje najwięcej przybyszów z innych państw. Największa ich liczba przybywa z Ameryki Łacińskiej (36,2%), a następnie z Europy Zachodniej (21%). Według hiszpańskiego Narodowego Instytutu Statystyki ludność pochodząca z Europy Wschodniej i Środkowowschodniej stanowi 14,8%, co daje jej trzecie miejsce na demograficznej mapie imigrantów zamieszkujących ziemie hiszpańskie.
Do najczęściej zasiedlanych obszarów należą miejscowości leżące na wybrzeżu Morza Śródziemnomorskiego, Madryt, miejscowości Regionu Autonomicznego Madrytu oraz Katalonia. Najmniej migrantów osiedla się na północy kraju.
Dane hiszpańskiego Ministerstwa Pracy i Imigracji z drugiej połowy 2009 roku wskazują na nieustanny wzrost populacji imigrantów, pomimo trwającego kryzysu ekonomicznego. Obecnie 10,3% ludności Hiszpanii stanowią obcokrajowcy.
Model hiszpańskiej polityki migracyjnej zakłada dążenie do integracji kulturowej. Opiera się on na odrzuceniu idei ujednolicenia kulturowego, poszanowaniu różnic narodowościowych, nawiązywaniu dialogu i wymiany międzykulturowej. Założenia te sprawiają, że Hiszpania jawi się jako kraj przyjazny dla imigrantów i atrakcyjny do osiedlenia.

Co można powiedzieć o dzisiejszej Polonii w Hiszpanii? Czy można wskazać jakieś jej cechy szczególne?
Można zaobserwować, że od momentu akcesji Polski do Unii Europejskiej struktura społeczna Polonii hiszpańskiej zaczyna ulegać przemianom. Jeszcze pod koniec XX wieku widoczne było wspomniane już zjawisko łączenia rodzin. Natomiast po 2004 roku migrują najczęściej osoby stanu wolnego. Coraz częściej różnicują się także miejsca pochodzenia migrantów. Jeszcze przed nabyciem przez Polskę członkostwa unijnego byli to przede wszystkim mieszkańcy południowo-wschodnich regionów Polski. Obecnie nie można wskazać na jeden, dominujący kierunek, z którego przybywają polscy imigranci. Współcześnie są to bardzo często osoby dobrze wykształcone, posiadające zdolność płynnego komunikowania się w języku hiszpańskim, specjaliści w określonej dziedzinie, którzy nie przybywają w poszukiwaniu pracy, ale pracę tę mają już zapewnioną. Jednocześnie wzrasta liczba Polaków, którzy w dobie kryzysu tracą zatrudnienie i borykają się z poważnymi problemami finansowymi.
Według raportu „Polityka państwa polskiego wobec Polonii i Polaków za granicą 1989-2005” Polonia hiszpańska jest rozproszona, niezbyt dobrze zorganizowana i mało jest wśród niej osób zaangażowanych w działalność społeczną. Warto jednak podkreślić, że wszelkiego rodzaju działania wspomagające aktywność społeczno-kulturalną imigrantów nie muszą być prowadzone przez oficjalnie działające stowarzyszenia czy organizacje. Oprócz inicjatyw stowarzyszeniowych ważnymi instytucjami polonijnymi w Hiszpanii są niewątpliwie: polski rynek, kluby sportowe, działalność edukacyjna i duszpasterska.
Swoje badania przeprowadzała Pani na terenie Regionu Autonomicznego Madrytu. Czy istnieją tam jakieś organizacje lub stowarzyszenia polonijne? Jak mogłaby je Pani scharakteryzować? Jakie znaczenie dla emigrantów ma istnienie polonijnych stowarzyszeń i organizacji w ich sąsiedztwie?
Na terenie całej Hiszpanii działa dziewiętnaście stowarzyszeń polonijnych. W Regionie Autonomicznym Madrytu funkcjonuje osiem tego typu organizacji. Należą do nich: Stowarzyszenie Polaków w Hiszpanii „Orzeł Biały” z Alcalá de Henares, Hiszpańsko-Polskie Stowarzyszenie Kulturalne „Forum”, Stowarzyszenie Polaków w Hiszpanii „Nasz Dom”, Stowarzyszenie Polaków w Hiszpanii „Dom Polski w Getafe”, Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Mówiących po Polsku „POLONICA” z Alcalá de Henares, Stowarzyszenie Kulturalno-Sportowe „POLONIA” z Móstoles, Stowarzyszenie Polaków w Hiszpanii „Klub Wawel” z Vicalvaro oraz Stowarzyszenie Krzewienia Kultury Fizycznej Sportu i Turystyki „Dyskobol” z Alcalá de Henares.
Dla porównania społecznością napływową, która założyła najwięcej stowarzyszeń na obszarze Regionu Autonomicznego Madrytu są Chińczycy. W 2008 roku istniało 61 chińskich stowarzyszeń. Wzmożona aktywność w tym zakresie występuje także po stronie społeczności latynoskich.
Prowadząc badania nawiązałam kontakt z przedstawicielami działających w Madrycie stowarzyszeń: „Forum” i „Nasz Dom”. Stowarzyszenia te zajmują się prowadzeniem działalności oświatowej, kulturalnej i sportowej.
W latach osiemdziesiątych istniało duże zapotrzebowanie na stworzenie placówek edukacyjnych. Szkoła hiszpańska nie zapewniała nauki języka polskiego, geografii i historii Polski. Powstanie szkoły polskiej w Madrycie z ramienia „Forum” było zatem niewątpliwym sukcesem tego stowarzyszenia. Obecnie istnieją dwie placówki oświatowe z ramienia tej organizacji – jedna znajduje się w Madrycie, druga w Móstoles. W oddziale madryckim w roku szkolnym 2008/2009 uczęszczało na zajęcia 253 uczniów, natomiast w Móstoles – 75 uczniów. Poza działalnością oświatową stowarzyszenie „Forum” przejawia aktywność na niwie kulturalnej. Są to przede wszystkim koncerty z udziałem polskich muzyków, spotkania z wybitnymi osobowościami, bale karnawałowe, pikniki z okazji Dnia Dziecka oraz wieczory wigilijne.
Stowarzyszenie „Nasz Dom” jest młodszą organizacją i nie prowadzi działalności oświatowej. Na gruncie kulturalnym zajmuje się urządzaniem obchodów rocznic narodowych, imprez rozrywkowych, koncertów polskich artystów, występów zespołów ludowych. Z przeprowadzonych przeze mnie wywiadów można wywnioskować, że występy w zespołach ludowych zapewniają nie tylko możliwość podróżowania i aktywnego spędzania czasu, ale także wyzwalają poczucie dumy z możliwości reprezentowania polskiej kultury ludowej podczas hiszpańskich festynów.
Pomimo że formy aktywności kulturalno-edukacyjnych stowarzyszeń „Forum” i „Naszego Domu” funkcjonują na różnych poziomach, łączy je możliwość zapewnienia kontaktu z kulturą społeczeństwa pochodzenia, jak również otwieranie się na kontakty ze społeczeństwem przyjmującym. Można też przypuszczać, że podejmowanie wyżej wymienionych działań w sferze kultury stwarza korzystne warunki do wystąpienia integracji jako jednego z możliwych rezultatów akulturacji.

Pojęcie akulturacji jest ściśle związane z migracją ludności. Jakie są szacunki dotyczące aktualnego stanu polskiej emigracji, nie tylko przyjeżdżającej do Hiszpanii, ale także w globalnym ujęciu? Jakie są zjawiska sprzyjające emigracji?
Szacuje się, że poza granicami Polski mieszka 21 milionów Polaków. Najliczniejsze diaspory polskie znajdują się na terenie Stanów Zjednoczonych, Niemiec i Brazylii. Hiszpania wprawdzie nie należy do tej czołówki, jednak od dekady jest ważnym miejscem na mapie migracji z Polski. Fakt ten stanowi powód do baczniejszych obserwacji ewolucji tego procesu oraz do odpowiedniego ukierunkowania dalszych badań.
Współcześnie duże zainteresowanie badaczy społecznych wzbudzają tzw. migracje zarobkowe. Mogą mieć one charakter tymczasowy lub stały. W przypadku polskich emigrantów mają one niewątpliwie duży związek ze stopą bezrobocia w kraju oraz pojawiającymi się możliwościami podjęcia pracy za granicą.

Czy z punktu widzenia socjologii można ocenić, jaki kierunek przybiorą w najbliższych latach migracje Polaków? Jakie są szanse, że nasi rodacy zaprzestaną emigracji?
Migracje towarzyszyły człowiekowi od tysięcy lat. Wraz z otwieraniem się światowych granic, postępującą globalizacją i uniformizacją, istota ludzka staje się coraz bardziej świadoma możliwości swobodnego wyboru miejsca zamieszkania. Granice coraz rzadziej jawią nam się jako fizycznie istniejące bariery. Problematyczna jest kwestia akceptacji społeczeństw migrujących przez kraje przyjmujące, podobnie jak kłopotliwe bywają istniejące różnice kulturowe. Jan Zamojski definiuje migrację jako proces porzucenia znanej przestrzeni kulturowej. Migrują nie tylko ludzie, ale związane z nimi systemy norm, wartości, wzory zachowań, symbole, tradycje i wierzenia.
Nic nie wskazuje na to, aby ten proces miał zostać zahamowany. Wręcz przeciwnie. Procesy migracyjne będą zyskiwać na natężeniu. Zmieniać się jednak mogą ich przyczyny i charakter.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w dalszych badaniach!



______________________________


A na koniec, chciałabym życzyć wszystkim Emigrantom jak najwięcej radości i sukcesów na obczyźnie i jak najmniej tęsknoty za naszą piękną Ojczyzną...


20 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że jest tyle ciekawych blogów osób na emigracji, na pewno odwiedzę je wszystkie, bo lubię czytać jak to innym się żyje w różnych zakątkach świata :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny zbiór blogów! Zaraz zabieram się do czytania. Dziękuję też za umieszczenie mojego ;) A o Dniu Migranta nawet nie wiedziałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za linki. Jestem emigrantką od bardzo niedawna i chętnie czytam takie właśnie blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od dziecka marzę o wyemigrowaniu do Australii. Pojęcia nie mam, dlaczego. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć. Po prostu ciągnie mnie tam jakoś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie- zawsze marzyłam o Australii albo południu Francji, a USA były dla mnie na szarym końcu...Cóż, jak wiemy Los lubi płatać figle :D

      Usuń
  5. Giraffe mnie do Ameryki ciągnie odkąd pamiętam, w sumie też nie bardzo wiem dlaczego, ale wiem, że chcę. Problem jednak z tym mam, ale co poczytam to moje. I tutaj chciałabym powiedzieć: Emigrantko nie daruję Tobie tego - zamiast się zając pracą będę czytać :))) uhhhh co za kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj czytaj, praca nie zając- nie ucieknie :P

      Usuń
    2. I marchewek nie chce też :))) czytam :)))

      Usuń
    3. Ameryka tylko po tej stronie wygląda wspaniale, wierz mi, byłam , przeżyłam ten sen i wróciłam do syfu, ale własnego.

      Usuń
  6. Muszę sobie poodwiedzać te blogi.

    Ja też zawsze sobie planuję, co będę robić w Polsce:)) W te święta niestety tylko na tydzień się wybieram, a więc niewiele porobię, ale i tak się cieszę:)

    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci nawet tego tygodnia! Ja już prawie 2,5 roku nie byłam w Polsce :(

      Usuń
  7. Ooo widzę, że odwiedzamy te same blogi (przynajmniej z Europy) ;) Dzięki za przypomnienie o święcie, bo jakoś zawsze mi to umyka i przypominam sobie parę dni po fakcie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Nawet nie wiedzialam, ze jest cos takiego jak Dzien Emigranta - 16 grudnia w RPA to FreedoM Day (Dzien Wilnosci).
    Dziekuje za umieszczenie mnie na liscie i pozdrawiam z teczowego RPA!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziekuje za wpisanie mojego bloga do ulubiencow, traktuje to jako wyroznienie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie znalesc sie w takim zacnym gronie:)
    Pozdrowienia dla wszystkich emigrantow!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze, nawet nie wiedzialam, ze jest taki dzien :))) Dziekuje za uhonorwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh wow! Jak fajnie, że zebrałaś te wszystkie blogi razem. Nie wiedziałam, że aż nas tyle! Dziękuje ogromnie za wyróżnienie, czuje się zaszczycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zbiór to tylko kropelka w całym oceanie emigranckich blogów :)

      Usuń
  13. wow ! dzieki wielkie za wyroznienie :) bardzo mi milo, a pozostale blogi w wolnej chwili odwiedze :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A własnie dzisiaj się nad tym zastanawiałam :):)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger