12/07/2013

O Mikołaju i mikołajach, czyli jak zostałam Polonijnym Wicemistrzem Ortografii

  Mniej więcej 2-3 tygodnie temu, przeglądając polonijne strony informacyjne, wpadłam na informację o konkursie ortograficznym, który miał odbyć się w minioną niedzielę, 1 grudnia (nota bene, przez ostatnie tygodnie informację o owym dyktandzie mogliście również zauważyć na pasku bocznym bloga). Jako że zawsze byłam wielką miłośniczką języka polskiego,od razu postanowiłam się zgłosić do konkursu, żeby z upływem czasu nie minął mi zapał :)


   Chwilę po tym, jak wysłałam swoje zgłoszenie, znalazłam tekst zeszłorocznego dyktanda.... i okazało się, że może nie być tak łatwo, jak się spodziewałam myśląc o polonijnym dyktandzie w pierwszej chwili! No ale cóż, słowo się rzekło, zmierzyć z ortografią będzie się trzeba....

   Tych kilkanaście dni od zgłoszenia do dyktanda minęło bardzo szybko. Aż nadszedł w końcu niedzielny poranek, a lekki stresik zaczął mnie dopadać.


   Dyktando odbywało się w centrum polonijnym Copernicus. Na miejscu byłam już pół godziny przed czasem. I tu pierwszy szok: przygotowanych było dużo więcej miejsc, niż się spodziewałam! A to oznaczało jedno- konkurencja również będzie większa niż się spodziewałam! Z minuty na minutę konkursowiczów przybywało i myślę, że ostatecznie zebrało się ok. 70-80 osób. W różnym wieku i różnej płci.



    O 1 po południu rozpoczęło się potwierdzanie obecności i odbieranie kart wraz z regulaminem...


... a już kilkanaście minut później rozpoczęło się dyktando, przygotowane i przeprowadzone przez sekretarz Rady Języka Polskiego, dr hab. Katarzynę Kłosińską. Tekst dyktanda był dość zabawny, szczególnie jak przyszło do zapisywania niektórych tworów językowych, jak na przykład "skądśiś"... czy Wam też to kompletnie "nie wygląda"?!

A tegoroczne dyktando wyglądało tak:


   Kiedy po zebraniu prac i rozdaniu transkrypcji zapytano, kto popełnił błąd już w tytule.... zgłosili się chyba wszyscy! :) Na papierze wszystko wygląda na oczywiste, ale przyznajcie się szczerze, kto wszystkich "mikołajów" napisał by prawidłowo?:)

   Dla mnie największą nauką wyniesioną z dyktanda były właśnie owe "mikołaje" oraz "Genek"- wiedzieliście, że o ile poprawna wymowa to zarówno "Genek", jak i "Gienek", to w zapisie formą poprawną jest tylko "Genek"? Nie? Nie przejmujcie się, nie tylko Wy- spróbujcie wpisać w google "Genek Loska", a zobaczycie, co Wam wyskoczy :)

    W przerwie na sprawdzanie prac przez jury, pani Kłosińska zorganizowała mały quiz z nagrodami. Pytania dotyczyły przede wszystkim znaczenia lub etymologii różnych polskich słów i zwrotów. Oto niektóre z pytań i odpowiedzi w quizie:







    Moim zdaniem quiz był bardzo ciekawy, a odpowiedzi na niektóre pytania naprawdę zaskakujące! Niestety, nie udało mi się nic wygrać, ale na szczęście poza quizem, w ramach oczekiwania na wyniki dyktanda, przewidziano jeszcze jedną atrakcję- losowanie nagród :) I tu już miałam trochę więcej szczęścia, ponieważ wygrałam nagrodę w takiej oto postaci:


   I tak oto, na konkursach i słodkim poczęstunku, minął nam czas oczekiwania na wyniki dyktanda i ogłoszenie zwycięzców. Po zobaczeniu prawidłowego zapisu dyktanda wiedziałam, że poszło mi nie najgorzej, ale przecież nie miałam pojęcia, jak napisali inni...

      Jak się okazało, byłam jedną z lepszych, ponieważ zajęłam trzecie miejsce i zdobyłam zaszczytny tytuł Polonijnego Wicemistrza Ortografii :) A kiedy okazało się, że byłam słabsza jedynie od polonistek, moja radość była jeszcze większa:) Ale cóż, prawda jest taka, że apetyt rośnie w miarę jedzenia i za rok- nie może być inaczej- będę pierwsza! :)


21 komentarzy:

  1. Brawo :)) no to teraz ćwicz, ćwicz :) ale super :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje :) Ja sama kiedys tez wygrywalam rozne konkursy ortograficzne, jeszcze w czasach szkolnych, ale niestety zauwazam duzy regres jezykowy (szczegolnie w pismie) od kiedy uzywam przede wszystkim angielskiego. A co do imienia 'Genek', to szczerze mowiac myslalam ze pisze sie je z 'i'...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd mieszkam w USA też niestety widzę u siebie językowy regres... Zarówno w mowie, jak i piśmie. Dlatego tak chętnie zgłosiłam się do dyktanda- zeby siłą rzeczy coś sobie przypomnieć i zobaczyć, jak bardzo jest ze mną źle :P

      Usuń
  3. Gratulacje! Jest z czego być dumną!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na lopatki rozlozyl mnie kierunkowskaz z szyldem Tyskiego ;) wyrazy uznania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje gratulacje, ja sama pewnie nawet tak daleko bym nie zaszła :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. WOOOOW! Gratulacje!!! Trudne to było !

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Gratuluję i podziwiam :D ja ostatnio z ortografią jestem w tyle, ale moze dlatego, ze nie czytam juz tak duzo polskich ksiazek co kiedys. Teraz jedynie anglojezyczne mam wokol siebie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow,szczerze zazdroszę spotkania z panią Kłosińską,jest moim idolem językoznawczym!Superrrr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że nie znałam pani dr wcześniej, ale podczas dyktanda zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie!

      Usuń
  9. Gratulacje ! :-) No skoro w tym roku był taki wynik to w następnym dyktandzie będzie mistrzostwo ;)
    Pozdrawiam Paweł Zieliński

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję.
    Ja od zawsze mam problem z ortografią i uznałam to już za moją urodę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję! Super sprawa z takim dyktandem. Nie wiem, ile ja bym błędów zrobiła:)
    Za to bardzo mnie zainteresowała ta etymologia polskich słów - to o rajstopach szczególnie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. no no no , moje gratulacje! :D ja pamietam, ze moja pierwsza jedynka w zyciu byla wlasnie za dyktando ;p
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chicagowskim Polonusom zazdroszczę zawsze tej bliskości do polonijnych centrów i wydarzeń. A dyktando super, chociaż nie powiem - niełatwe, szczególnie z tymi mikołajami przez małe "M".
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Dreamka, z Ohio nie aż tak daleko do Chicago! Na weekend możesz śmiało wpaść:)

      Usuń
  14. Szacun ode mnie!
    I obserwacja przy okazji, bo jestem tu pierwszy raz, ale chętnie poczytam o Stanach, mieszkałam tam w wakacje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Pamiętnik Emigrantki , Blogger